czwartek, 31 marca 2011

KOSMETOLOGIA - STUDIA

hej piękne:*

z racji tego, że wiele z Was pyta mnie o moje studia, chciałabym dziś napisać notkę właśnie o nich :)

studiuję kosmetologię dopiero drugi semestr, mimo tego wiele już się nauczyłam.
studiuję dziennie. jest możliwość oczywiście studiowania zaocznie.
są to studia licencjackie, trwają 6 semestrów = 3 lata
studiuję na prywatnej uczelni ponieważ w Warszawie nie ma kosmetologi na uczelni państwowej, co za tym idzie  
studia są płatne. ja płacę 3 tysiące za semestr, czyli 18 tysięcy za całe 3 lata, do tego dochodzi opłata wpisowego ( nie pamietam ile, ok. 300 zł) oczywiście trzeba kupić fartuszek na pracownie (polecam fartuszki z ziaji pro, cena ok.80 zł) do niektórych przedmiotów trzeba zakupić książki (nie są one niestety tanie).

co trzeba zdawać na maturze?
wystarczy podstawa, ponieważ jak już wspominałam studia są na uczelni prywatnej, płacisz - jesteś :)

oczywiście to, że płacimy nie znaczy, że jest tak łatwo, trzeba się uczyć i to całkiem sporo..
jest dużo chemii, biologii, anatomii, biochemii, mikrobiologii..  tego się trzeba nauczyć :)
cieszę się, że w liceum byłam w klasie medycznej gdzie miałam rozszerzoną chemię i biologię.. dzięki temu teraz nie mam z tym problemu.

dodatkowo uczymy się angielskiego zawodowego - angielski dla kosmetyczek
są też takie przedmioty jak : materiałoznastwo, chemia kosmetyczna, technilogia i receptura form kosmetycznych, fizykoterapia i masaż :) nie pamiętam co jeszcze :)

najfajniejsza jest oczywiscie pracownia kosmetyczna, ale to też nie jest łatwy przedmiot.
pracownia jest jednego dnia, trwa hmm chyba 6 godzin.
w pierwszym semestrze nie była zbytnio ciekawa.. malowałyśmy paznokcie, robiłyśmy manicure, pedicue, henne, parafine, masaż dłoni i wosk ( któryyyy bardzo polubiłam, już nie wyobrażam sobie depilować się inną metodą :) )
w tym semestrze robimy już ciekawsze rzeczy, oczywiście powtarzamy to co w było w tamtym semestrze, ale oprócz tego : peeling kawitacyjny, mikrodermabrazję, masaż twarzy, różne maseczki, manicure japoński, manicure hybrydowy shellac.. :) będziemy miały też kurs z przedłużania rzęs :)

dodatkowo osoby studiujące ten kierunek mogą kupować profesjonalne kosmetyki :) np. ziaja pro.

studia zaoczne są tańsze o jakieś 500 zł/miesięcznie (na mojej uczelni) ja osobiście nie dałabym rady pracować w tygodniu + dodatkowo uczelnia w weekend, pracownia dla zaocznych jest również w tygodniu.

nie polecam tych studiów osobom które nie lubią chemii,biologii..
szkoda czasu i pieniędzy.

chciałybyście się jeszcze czegoś dowiedzieć :) ?
jeśli chcecie będę Was informować co się dzieje na moich studiach, jakie są nowości, albo czego się dowiedziałam :)





buziakkiiii :*

wtorek, 29 marca 2011

manicure hybrydowy shellac :) + biżuuu !

dziś miałam manicure hybrydowy shellac robiony na pazurki :)
jest to żelowy lakier, który baaardzo fajnie wygląda na paznokciach, utrzymuje sie 14 dni i nie odpryskuje. nie wierzylam w to.  dzis zakochalam sie w tych lakierach. 
pazokcie są super twarde :)
wszystko utwardzane jest w specjalnej lampie - każda warstwa :)

SUPER :)

miałam do wyboru takie kolory, wybrałam ten środkowy :) brudny róż
oczywiście nic za to nie płaciłam ponieważ robiła mi to moja ulubiona Pani od pracowni :) warto studiować kosmetologie :)
w salonie taka przyjemność kosztuje ok. 80 zł




SHELLAC - to paleta 12 różnych barw od trenczowych , różu, czerwieni do ciemnych kolorów. Cienki, elastyczny, wygląda naturalnie, a delikatne lustrzane wykończenie akcentuje NOWYSTYL w nowoczesnej stylizacji paznokci ,
- nakładany jak lakier
- wytrzymały jak ŻEL
- zdejmowany w ciągu kilku minut

Koniec z odpryskiwaniem, smugami i długim czasem wysychania lakieru! Mamy przyjemność zaprezentować  zupełną nowość na polskim rynku – Shellac. Produkt ten stanowi rewolucyjne odkrycie, ponieważ pozostaje bez skazy przez 14 dni, nakładany jest jak lakier, a wytrzymały jak żel i usuwa się w zaledwie kilka minut. Shellac to połączenie najlepszych właściwości lakierów do paznokci, a zarazem najlepszych cech żelu. Szilack lub inaczej szilak jest elastyczny i cienki jak lakier, nie tylko wygląda naturalnie, ale także wspomaga ochronę paznokci poprzez elastyczne, lustrzane wykończenie, które nie ulega zmatowieniu, ani odpryskiwaniu, nawet w najtrudniejszych warunkach. Szilack to produkt hipoalergiczny, nie powoduje żadnej szkody dla naturalnej płytki paznokcia. Co za tym idzie stylizacja Shellac jest odpowiednia dla każdej kobiety, nawet tej, która do tej pory miewała problemy ze stylizacją paznokci. Już dziś pożegnaj uczucie frustracji związanej z uszkodzeniem lakieru i powitaj satysfakcję z idealnie trwałego koloru. Jeśli interesuje Cię stylizacja Shellac, w naszej ofercie znajdziesz produkty typu Shellac Nail Color. Szilak to produkt, który pozwoli Ci podkreślić nowy styl w stylizacji paznokci.

to na tyle o paznokciach :)




































i na koniec moje ulubione owoceeee!


poniedziałek, 28 marca 2011

dzień jak codzień..

Hejo :*
Co tam u Was moje kochane ?
ja dziś się obijałam, upiekłam też pierwszy w swoim życiu chlebek :) żytni oczywiście :) zdrowy i cieplutki :)
o 20 spotkałam się z 2 dziewczynami z wizażu, posiedziałyśmy w coffee heaven i pogadałyśmy :) miło, miło :)

kupiłam dziś też glamour, z kartą zniżkową :)
no i lakier pastelowy niebieski do mojej kolekcji lakierów.
chcecie notke o moich lakierach ? chętnie dla Was porobie zdjęcia i pokaże swoje ulubione kolory :)



jutro spodziewam się paczki z biżuterią więc Wam pokażę co tam sobie zamówiłam :)

rozdanie u ReniFerka :)

aaaaa
dziewczyny - http://reni-ferek.blogspot.com/2011/03/bedzie-cos-w-prima-aprilis-1-kwietnia.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+Reni-ferek+%28Reni-ferek%29


super rozdanie u Naszego Reniferka czhyli u Reni :)


Zaśnieżone białe poranki
A Reniferek ciągnie sanki
Nawet jak ogromny mróz
Na sankach będzie mnie wiózł
Choć pogoda sroga taka
Za przejażdżkę dostanie buziaka
Dam Ci kawki w fajnym kubeczku
Zjemy też sobie po pysznym ciasteczku
Przyjedź do mnie ja Cię rozpieszczę
Będziemy codziennie pić kawę przy cieście
Mama nie będzie nic wiedziała
Więc też nie będzie na Ciebie krzyczała
Choć masz też parę wad
To z Tobą piękniejszy jest świat
Jesteś słoneczkiem co rozjaśnia niebo
Więcej nie potrzeba mi niczego
Tylko Reniferka u boku mego
Może też wygrania rozdania na blogu
Gdzie są super niespodzianki w tym roku:)



piątek, 25 marca 2011

zakupy:)

moja kosmetyczka się znowu powiększyła o nowości :)

catrice - puder rozświetlający:)






cień do powiek z sensique :) nr. 102
tak jakoś mnie naszło :)



cień z kobo - kupiłam go za 5 zł, był w koszyku z przecenionymi produktami ponieważ był uszkodzony lekko ;) ma ładny kolor :)




róż z catrice - również przeceniony na 2.99 zł :) wziełam, a co mi tam!
'mineralny' :D




no i tu mój nowy ulubieniec, podkład z catrice. matujący :)
mam kolor najjaśniejszy, 010 light beige, jestem z niego b. zadowolona. moje pierwsze wrażenia :

+ super odcień, bez zółci, różu:)
+ matuje
+ kryje
+ pompka
+ cena - 26 zł
+ trwały





kolczyki :)






i na koniec tulipanki :)

Google+ Followers

napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *