czwartek, 25 października 2012

♥ ulubione ♥

Hej kochane :*


Wieeem, długo mnie nie było. Samo tak wyszło. Nie działo się najlepiej, do tego byłam chora, w sumie nadal jestem mimo tego, że powinnam leżeć w łóżku to ani jednego dnia nie przeleżałam. Już jest lepiej i mam nadzieję, że będę prowadzić bloga regularnie :) przez ten czas jak mnie nie było nie robiłam nawet żadnych zdjęć. Postaram się poprawić :)
Dziś przychodzę do Was moimi ulubionymi produktami, nie tylko kosmetycznymi :)



Profarm - antybakteryjny krem nawiżający z olejkiem pichtowym.
bardzo dobry krem do cery problematycznej, mieszanej bądź tłustej, bardzo dobrze nawiża.
nie pachnie zbyt przyjemnie ale mi to nie przeszkadza, wręcz nie lubię jak kremy do twarzy pachną ładnie  kosztuje grosze - ja go kupuje w zielarni ale można go dostać również w aptece

pomaga w walce z niedoskonałościami i co najważniejsze nie zapycha porów.
kupiłam dzięki KWC :)

to już moje drugie opakowanie, czas zakupić trzecie ;)


maseczki :) w ostatnim czasie polubiłam na nowo maskę nawilżającą z ziaji, kosztuje grosze, wystarczy na kilka użyć, dobrze nawilża, jestem zadowolona

druga maseczka to maseczka którą już mam chyba dwa lata, w zasadzie nie wiem czy ona jest jeszcze 'świeża' kupiłam ją kiedyś na internecie za ok. 20 zł, ogromna tuba, maseczka ma miętowy zapach, pachnie dokładnie jak pasta do zębów :D
fajnie oczyszcza i goi :)
 mint julep masque :)


żel do mycia twarzy biały jeleń - kupiłam tylko dlatego ponieważ wycofali (?) mój ulubiony krem do mycia buzi z dziką różą z alterry. 
nie było mojego niebieskiego do cery mieszanej wieć zmuszona byłam wziąć ten do cery suchej. koszt to ok 5 zł w drogerii hebe

i znany wszystkim micel z bourjois :) baaardzo lubię i zawsze będę wracać :) zmywam nim liner i tusz no i cienie jeśli danego dnia użyję :)


coś do włosów :) ostatnio paćkam się w olejkach i widze rezultaty :)

matric exquisite oli :) bardzo dobry olejek, duży i wydajny, używam na końcówki bądź jako kuracja na noc na całe włosy.

serum do końcówek z avonu- postanowiłam go w końcu używać bo stał już prawie dwa lata w łazience:)
no i suchy szampon który również leżał nieużywany od dłuuuuższego czasu.


olejek z alterry migdały i papaja - ja używam do włosów i do kąpieli ;) uwielbiam mieć natłuszczone ciało po wyjściu z wanny :) 


maska latte, kupiona za ok. 10 zł w drogerii hebe. 
moim włosom bardzo służą maski z proteinami mlecznymi więc gdy tylko mam czas używam tej maski :)
wielka, tania i dobra :)


no i teraz coś do jedzenia :)



ciasteczka owsiane z żurawiną firmy sante. z cukrem ale bez pszenicy, przemogłam się już do tego nieszczęsnego cukru ale ważne, że są bez pszenicy ponieważ mam nietolerancje glutenu. niestety.

woda kokosowa :) coś co uwielbiamy pić z Kamilem :)

100% woda z kokosa, o ile się nie myle z młodego, zielonego kokosa.
taka woda jest naturalnym napojem izotonicznym
iiii można stosować jej również jako kosmetyk :) nawilża i regeneruje :)
ja mam trochę wody kokosowej w małej buteleczce z atomizerem, stosuje jako tonik ;)
koszt takiej wody to 10 zł, pychoooota!



no i na koniec karotka, nie wiem czy wiecie, kiedyś chyba pisałam. od dwóch lat prawie codziennie piłam soki jednodniowe marwit lub witmar (marchewkowe, jabłkowe lub ananasowe) marchew z czasem mi się już znudziła, jabłko pije od czasu do czasu, a ananas jest raczej limitowanym soczkiem w czasie letnim.

teraz jesienią i zimą będę piła karotkę, najbardziej lubię tą z truskawkami, dopiero póżniej z brzoskwinią a na końcu z bananem, ta z maliną mi nie odpowiada. 


niby sok świeży a pasteryzowany z przecierów to nie to samo, ważne, że nie ma w składzie zbędnego cukru czy koncerwantów i barwników.


ja na szczęscie nie mam problemów z żółtym odcieniem skóry przy codziennym piciu takich soków :) 


dziś to wszystko ;) buziaki, do jutra mam nadzieje ;*

10 komentarzy:

  1. bourjois uwielbiam :) a o tej masce kallos mysle juz od baaardzo dawna i pewnie sie w koncu skusze ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. tez lubie olejek z matrixa :)
    jak czytałam o sokach marchewkowych, to pierwsza mysl - jaaaka bedziesz pomaranczowa! ale jesli nie to bardzo sie ciesze :) lubie karotkę ;3

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej masce Latte myślę już od dawna, ale ciągle się waham :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maska latte to coś, co muszę wypróbować !

    OdpowiedzUsuń
  5. Maska latte za 10 zł??? ja swoją kupiłam za 26 :O

    OdpowiedzUsuń
  6. ta maska latte jest genialna! ja już mam drugie opakowanie, zaraziłam nią swoje koleżanki i też chwalą

    OdpowiedzUsuń
  7. soki marchewkowe uwielbiam przed południem od czasy do czasu <3 moja kuzynka od codziennego picia kubusiów była pomarańczowiasta cała a dziś to nawet patrzeć na soki marchewkowe nie chce :P

    OdpowiedzUsuń
  8. większość kosmetyków znam:) już nie mogę doczekać się jakiegoś OOTD:)sok z marchwi piję często w zimę:) oczywiście świeżo wyciskany:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz ;)

Jeśli masz obrazić moją osobę - nie wysilaj się.

Google+ Followers

napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *