wtorek, 21 stycznia 2014

dresy z LIDLA :)

Witajcie!

Dziś post o dresach... dresach z Lidla :)
Często śledzę gazetki promocyjne z Lidla i Biedronki - można tam znaleźć naprawdę perełki z niską cenę.
Cieszę się, że wczoraj rano natknęło mnie na przejrzenie promocji na stronie Lidla,okazało się, że właśnie od wczoraj jest tydzień sportowy, czy jak to tam się zwie :)
Pojechałam do Lidla po 13 i szczerze mówiąc nie nastawiałam się na to, że dresy będą moje, wiadomo jak to jest z tymi promocjami, często wykładają po 5 sztuk towaru, których nie ma już po 5 minutach bo ludzie czekają przed sklepem na otwarcie i rzucają się na towar, dziewczyny mówiły mi, że dochodzi do takich akcji, że baby kradną sobie towar z koszyków.
Tak czy siak dotarłam do Lidla i w koszu z dresami było jeszcze kilka sztuk, były nawet wszystkie rozmiary i kolory :) udało mi się je nawet przymierzyć :) Mi najbardziej spodobały się te różowe, wcisnęłam się w rozmiar S i już stały się moimi ulubionymi spodniami. Do tego przystępna cena, kosztowały 33 zł. Spodnie mają ściągacze na nogawkach przez co można regulować ich długość. 
Szczerze polecam Wam produkty z tych dwóch sklepów, warto śledzić promocje na ich stronach internetowych. 


 buziaki, 
G.


98 komentarzy:

  1. fajne te dresy, ja jednak nie kupuję w takich sklepach ubrań... za to czasem kupuję różnego rodzaju dodatki.... a teraz w biedronce nastała pora na kolorowe gadżety do kuchni.... i to mój priorytet.... bo gazetka wygląda pięknie.... jestem gadżeciarą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gadżety produkowane w Chinach...

      Usuń
    2. W tych czasach niestety wszystko jest praktycznie produkowane w chinach markowe rzeczy również więc w czym problem?

      Usuń
  2. mega! :) bosko w nich wyglądasz jak ja uwielbiam dresy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory spodni rewelacyjne !
    http://marzenajaworska181.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem czemu tak zachwalasz tak kiepskiej jakości towar. Ja osobiście wolę kupić mniej , ale coś w dobrym gatunku .Chyba nie tylko ja tak myślę/ z tym wyrywaniem towaru to gruba przesada, aaż się zaśmiałam

      Usuń
    2. a ja nie widze sensu kupowania spodni w ktorych chodze tylko po domu za 300 zł :)

      Usuń
    3. poza tym często ubrania z lidla są bardzo dobrej jakości :D

      Usuń
    4. Gonia jest w tym niejaki sens - ubrania noszone na co dzień wg. wielu stylistów powinny być właśnie jak najlepszej jakości - lepiej się piorą, wolniej niszczą. Ja to widzę po dżinsach - Levisy, Big stary i S. Olivery mam po dwa lata, a np. z camaieu po pół roku dziury na udach.

      Usuń
    5. szkoda kasy na badziew

      Usuń
    6. moim zdaniem nie jest to badziew

      Usuń
    7. Teraz są wyprzedaże więc można w normalnym sklepie kupić dresy dużo lepszej jakości. Mi byłoby szkoda kasy na takie szmaty z lidla (byłam po zakupy spożywcze i je widziałam- nie rozchodziły się jak świeże bułki)

      Usuń
    8. mi szkoda kasy na produkty z lidla, sam badziew :)

      Usuń
    9. Nie ma to jak się wypowiedzieć o czymś o czym nie ma się pojęcia - akurat ubrania z Lidla są bardzo dobrej jakości więc nie widzę sensu wydawania np. 60 zł za takie same spodnie, które w Lidlu można kupić za 33 zł.

      Usuń
    10. A z tym wyrywaniem sobie towaru to nie ma się z czego śmiać, ponieważ sama byłam świadkiem takiego zachowania. I wcale nie twierdzę, że tak się dzieje na każdym kroku ale takie sytuacje mają po prostu miejsce.

      Usuń
    11. produkty z Lidla zarówno sportowe, dla dzieci i pozostałe ciuchy są całkiem dobrej jakości (w większości), a ja dresy domówki wyszperuję w ciuchach...np. po 5zł:)

      Usuń
    12. też sie podpisuje kupuje drogie ciuchy dla swojego dziecka ale również i w lidlu czasami i uważam ze sa bardzo dobrej jakości !!! dobra bawełna nie rozciąga sie nie spiera kolor. czasami te droższe ciuchy sa na 3 razy ... takze uważam ze nie macie pojecia albo na przekór Gosi tak piszecie ...

      Usuń
    13. Bardzo często ciuchy z Lidla są dobrej jakości, zwłaszcza bawełniane oraz wszelkie jegginsy i getry. Natomiast kiepściutko ze swetrami - nosiłam ok. tydzień i skulkował się oraz wkrótce potem rozciągnął

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. No super są te dresy!
      Ja sobie w tym tygodniu kupiłam piżamę z Biedronki. Góra i dół za 33 zł chyba i dół spodnie wzięłam sobie do spania a górę noszę jako bluzkę. I wydaje mi się mega! A materiał taki jak ze sklepu. Nie widzę różnicy! Mam granatowo biały kolor ale były jeszcze szare i różowe. Zaglądnij może d Biedry. Pa

      Usuń
  5. O CO CHODZI Z TYMI ŚWIATEŁKAMI PRZY DRZWIACH ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zauważyłam Gonia że ostatnio Twoje wpisy są banalne i pisane chyba na silę ?

      Usuń
    2. wolę pisać częsciej, nie piszę nic na siłę. sama lubię takie luźne posty

      Usuń
  6. Rzeczy z lidla są świetnej jakości,jakośna początku grudnia kupiłam sobie sweterek,biały z warkoczem za 39 zł i po prostu go uwielbiam ! miał 7562839090876545678 prań,a wciąż świetnie się prezentuje.

    Na spodnie miałam ochotę,ale wykupili.Gosiu,powiedz mi,nadall trzymasz te dietę o której pisałaś ? wyglądasz przepięknie.Ja inspirując się tobą,też wzięłam się za siebie i naprawdę widzę efekty (stosuję dietę podobną do twojej)Powiedz mi,czy zdarza ci się jeść słodycze ? Ćwiczysz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam dietę, ale zdarza mi się jeść coś wysokokalorycznego, jem czasami słodycze, ciasteczka owsiane, batony sante i białą czekoladę <3

      Usuń
    2. te ciasteczka owsiane Sante także kupuję,gdy mam ochotę i są pyyyszne <3

      Usuń
  7. Polowałam na wcześniejsze dresy, al wszędzie zostały rozmiary jak na szafę trzydrzwiową :/ a sama nie jestem jakąś "eską", raczej elką;)
    wyglądasz bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ambitny post. Proponuję, abyś zrobiła kolejny o tamponach lub podpaskach....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całe szczęście to mój blog :)

      Usuń
    2. Ale upubliczniony i to chyba nie na szczęście

      Usuń
    3. na szczęście jest więcej miłych osób niż takich jak Ty..
      nie wchodz tutaj jak Ci się coś nie podoba :)
      ja nie mam sobie nic do zarzucenia i nie kompromituję się.

      Usuń
    4. Odnośnie "Bardzo ambitny post. Proponuję, abyś zrobiła kolejny o tamponach lub podpaskach....:)". Jak rozumiem ty na swoim blogu snujesz filozoficzne rozważania na tematy egzystencjonalne? Czego sie spodziewałaś na blogu o kosmetykach itp. lekkich tematach? Jestem w szoku ile tu durnych, czepliwych i zbędnych komentarzy

      Usuń
  9. Kupiłam ostatnio podobne tylko szare :) Na ciuchu za 3 złote :) Tam Gosiu są dopiero perełki :P
    Buziaki Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolle kupić w lumpie niż w tego typu sklepach

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejne posty utwierdzają mnie w przekonaniu, że podoba CI się kicz i tandeta)

      Usuń
    2. taaaaa, a jakbym kupowała dresy za 300 zł bym została zlinczowana za to, że nie mam co robić z hajsem. Boże :|

      gdzie jest kicz i ta tandeta?

      Usuń
    3. Gosiak nie przejmuj się! :-) właśnie dobrze, że pokazujesz takie rzeczy! Nie każdego stać na te ciuchy co pokazują na blogach typowo modowych i ich jest multum, a takie nowostki z tańszych sklepów mają odbiór i to spoooory :-) mówie Ci to jako potencjalny czytelnik Twojego bloga :D

      Usuń
    4. Tandeta to nie kwestia ceny (przynajmniej ja to tak widzę). Chodzi o te wszystkie dziecinne, różowe, cukierkowe dodatki jakbyś miała 10 lat. Różowiutkie firanusie, różowiutkie dresiunie, flamingusie Goniu - to jest tandeta. po prostu brak Ci klasy- i nie ważne czywydasz na coś 3 zł w ciucholadzie czy 300 zł

      Usuń
    5. a mi się to podoba a tandeta to coś innego.
      chyba jeszcze nie widziałas miłośniczki różu

      Usuń
    6. Kiepska jakość w różowym wydaniu to jest właśnie Kicz)

      Usuń
    7. Odrobina różu wcale nie jest kiczowata.

      Usuń
  11. Ja często kupuję dresik po domu w lumpeksach. I w lumpku i i w lidlu ciężko mi trafić rozmiar, bo mam xs, ale nie jest to niemożliwe. Do lidla mam daleko, ale w biedronce często kupuję rzeczy do domu - moim zdaniem są super i jakość też jest bardzo dobra. Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem w szoku ile tutaj jadu i kąśliwych, nie mających krzty konstruktywnej krytyki komentarzy.

    Mi się podobają takie codzienne, zwykłe wpisy. Gdyby nie Gośka pewnie nie wiedziałabym, że takie dresy oferuje Lidl, które notabene są ładnie i fajnie na Tobie leżą.

    Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie?

      Usuń
    2. Popieram, czym się niby to różni od setek innych blogów? Ot przyjemna lekka lekturka na temat zakupionego ubioru. Co w tym złego?

      Usuń
  13. Daję pomysł na kolejny post: papier toaletowy z biedronki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam ten quenn, ostatnio był fajny z zimowej promocji, bardzo ładnie pachnie.

      Usuń
    2. :D Ja polecam z Biedronki w sumie bo jest tani i dobry :D

      Usuń
  14. Pytałaś się ostatnio co chcielibyśmy na Twoim blogu zobaczyć. Ja bardzo chciałabym abyś opowiedziała ze swojego punktu widzenia jak jest z pracą po twoim kierunku. Wszyscy i tak juz wiedzą ze pracujesz w rossmanie, czy to praca jedyna jaką znalazlas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pracuję w rossmannie. Pracuję tam tylko na różnych akcjach, ale dużo się dowiedziałam o pracy w tej drogerii, jak to wszystko wygląda od zaplecza i że nie jest tak kolorowo.
      jeśli chodzi o pracy po kosmetologii to jest ciężko coś dobrego znaleźć

      Usuń
    2. W żadnej pracy zazwyczaj nie jest kolorowo. A moje pytanie brzmi jak chcesz znaleźć dobrą pracę skoro nie masz żadnego doświadczenia zawodowego, blog i kupowanie kosmetyków nie daja tego.Sama prowadze gabinet i jesli już szukam kogoś do pracy to przynajmniej z 2 letnim doświadczeniem,te po zaraz po studiach niczego nie potrafia,nigdy bym nie dała takiej od razu dojścia do klienta.

      Usuń
    3. No widzisz i właśnie przez takich ludzi jak Ty i ich podejście, my młodzi bez doświadczenia mamy problem ze znalezieniem pracy bo wszyscy chcą z doświadczeniem i błędne koło się zamyka, no bo skąd mamy je wziąć skoro nikt nas nie chce zatrudnić? Może jednak warto najpierw zastanowić się nad sobą i swoim postępowaniem a dopiero później zacząć krytykować innych?

      Usuń
    4. sama zaczynałam swoja pracę zaraz po studiach od pracy w spa,ale nie robiłam tam zabiegów a sprzatałam gabinety,przygotowywałam kosmetyki do zabiegów oraz stanowisko pracy,dopiero po pół roku menadzerka pozwolila mi robić drobne zabiegi takie jak henna czy manicure.Do wszystkiego trzeba pokory i czasu nikomu z nieba nie spada praca marzeń, uwierz ja także na poczatku swojej kariery zawodowej nie chciałam sprzatać gabinetów, czy nastawiać sauny dla klientek, ale taka kolej rzeczy.Jesli przejdzie sie przez wszystko etapami dopiero poxniej doceniasz swoją prace.

      Usuń
    5. ależ ja to wszystko rozumiem i bardzo dobrze, bo do tak odpowiedzialnych zajęć jak robienie zabiegów na naszej twarzy czy ciele trzeba mieć wprawę. nie znam Gosi osobiście, jedynie z bloga którego prowadzi ale nie wygląda mi ona na osobę, która wstydziłaby się/ gardziła pracą jako pomoc w gabinecie kosmetycznym. chodzi mi tylko o to, żeby nie oceniać innych zbyt pochopnie.

      Usuń
  15. Nie rozumiem tego, ze ktos wchodzi tutaj i co chwile cos hejtuje - nie podoba sie to idzcie sobie gdzie indziej ...!!!!

    Ja uwielbiam Twoj blog i Twoje wpisy !!! I chetnie tutaj zagladam, dlatego mam nadzieje ze, ci anonomowi hejterzy, nie zniecheca Cie do dalszego pisania bloga!!

    Pozdrawiam,
    Natalie.

    Ps. Dresy sliczne, ja sie dopiero dzisiaj ogarnelam ze byly w lidlu i juz niestety nie zostala ani jedna sztuka..:(

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne są te spodnie i do tego taka cena. Nie wiedziałam, że takie akcje się dzieją w lidlu, szok.

    OdpowiedzUsuń
  17. super i Twoje ulubione pastele :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rada dla wielmożnych księżniczek po co tu zaglądacie a tym bardziej piszecie no po co nie macie gdzie wyładować swoich flustracji że takiej Gośce "bez gustu" do piet nie dorastacie hehe

    OdpowiedzUsuń
  19. Śmieszne zazdrośnice :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie rozumiem dlaczego tak niektore osoby Cie krytykuja. Ja tez lubie tansze ubrania, nie musze miec super markowych. Jestes sliczna, super sa posty takie. Z przyjemnoscia je czytam:) zazdrosne dziewczyny won :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krytyke tez trzeba umiec przyjac, a nie same ochy i achy !!
      a ten blog to totalne dno..nic wnoszacy..takie pierdu pierdu dla 12-latek lubiacych roz i kokardki.

      Usuń
    2. To po co tu zaglądasz ;))

      Usuń
  21. Pozazdrościć tylko! Ja nie znalazłam zupełnie niczego - wszędzie pusto :(
    A chciałam te spodnie i bluzę w szarym kolorze ;/ Niestety musiałam się tylko obejść smakiem :(
    ślicznie wyglądasz - bluzeczka 1 i 2 też super! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gosiu, sliczne spodnie, sama sie na nie czailam;) nie przejmuj sie zlosliwymi komentarzami- dziewczyny sa zazdrosne i chca sie dowartosciowac ublizajac komus anonimowo w sieci;) nie rozumiem po co odwiedzaja Twoj blog, komiczne dla mnie zachwanie;) jestes sliczna i mila, lubie zagladac do Ciebie, buziaki Imienniczko:* p.s. tak z innej beczki i pewnie o tym jeszcze nie myslisz, ale ja jestem troszke starsza i na etapie bobaska: jakie imie wybralabys dla swojej coreczki/synka?;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie sztuką jest wydać lekką ręką "ot tak sobie" na dresik kilka stów - to typowy lans jak dla mnie, ważne, że wystaje meteczka lub logo :D Sztuką jest ubrać się FAJNIE ale za niewielkie pieniądze, a mając te same spodnie na sobie mogę dodać, że są naprawdę zajebistej jakości (jak z resztą wiele ubrań z Lidla - jegginsy mam ponad rok i nic się z nimi nie dzieje, mimo śmigania w nich co chwilę i dziesiątek prań) :) Chociaż wiem, że i tak nie przegadam anonimów-hejterów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę , większość ć z nas i was chciałaby lansić się w ciuchach z widocznym logo ,ale problem jest w tym że , nie każdy może sobie na to pozwolić ćzyż tak nie jest ? pozdrawiam wszystkie znawczynie mody

      Usuń
    2. Anonimie - niekoniecznie... Jeśli chodzi o mnie, to większość tych "markowych" dresiw nie jest w moim stylu, po prostu mi się nie podobają (lubię prosty dizajn, miałam kiedyś tylko jedną bluzę nike i jakością nie grzeszyła, niestety). Ale oczywiście i tak zaraz ktoś napisze, że zazdroszczę tym, co mają kupę hajsu i lansują się "w dresach na dzielni" :D

      Usuń
    3. Drogi Anonimie, wyobraź sobie, że stać mnie na to żeby "lansić się" w ciuchach z widocznym logo ale jakoś tego nie robię. Uważam to po prostu za głupie. Po co mam płacić za coś więcej tylko dlatego, że ma znaczek Nike jeśli tak samo dobry jak nie lepszy produkt mogę kupić kilka razy taniej? To zwykły snobizm, ale tak już jest i nikt mi nie wmówi inaczej, że ludzie którzy mają te pieniądze nie chodzą w rzeczach z dużym logo bo oni nie czują potrzeby obnoszenia się ze swoim "bogactwem materialnym" a Ci którzy muszą latami zbierać na coś droższego kupią daną rzecz z możliwie największym logo żeby tylko pokazać innymi jacy to oni są fajni. Uważam to za żałosne. Pozdrawiam :)

      Usuń
  24. Co to za kretyn wypisuje takie rzeczy !!! nie przejmuj się Gosiu takimi żałosnymi komentarzami!! Ja osobiście bardzo lubię Twój blog i nie raz znalazłam jakąś inspiracje dla siebie:) Pozdrawiam Marcelina:)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetne te dresy!
    pasują Ci idealnie!
    Zapraszam do mnie;*

    OdpowiedzUsuń
  26. też je dorwałam,różowiutkie są u mnie ;D ale walka była ostra:) pozdrawiam:)

    http://ladyisfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. A TAK NA MARGINESIE JAK SIE KOMUS NIE PODOBA TO PO CO WCHODZI I CZYTA????..... SAM JES CHYBA KRETYNEM, BO JEZELI COS MNIE NIE INTERESUJE TO NIE WCHODZE I TEGO NIE CZYTAM!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. fajne spodenki :))) często w takich supermarketach można coś fajnego upolować :D a co do jakości to ja się jeszcze nie zawiodłam, mam kilka bluzek, spodnie narciarskie z Lidla i masę innych rzeczy i się sprawdzają jak i ciuszki z innych sklepów

    OdpowiedzUsuń
  29. ja teraz szaleję z gadżetami z biedrony bo mają kolorową kuchnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. fajny dresik, chętnie bym w takim chodziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. niektóre osoby krytykują twoje zakupy jakby same zarabiały po 100tys. i chodziły w D&G albo innych... a połowa i tak ubiera się w lumpach, u chińczyka albo w tanich sieciówkach:/ żal czytać takie komentarze...

    OdpowiedzUsuń
  32. aaa ja też kupiłam spodnie dresowe w Lidlu tylko szare, i są świetne. Bardzo miłe w dotyku, wydają się być dobre gatunkowo. I jakoś nie mam problemu z tym, że "są z Lidla". Czasami zastanawiam się kto pisze te wszystkie komentarze w stylu "ee badziew z Lidla/ Biedry " itd, i dochodzę do wniosku, że nie są to osoby które stać na dres za 300zł tylko osoby, które całą swoją garderobę kompletują na bazarkach,w lumpeksach (o tym oczywiście tu nie mówią) ale zgrywają tutaj bogaczy/obytych w świecie/smakoszy itd. Naprawdę dajcie sobie spokój. A nawet jeśli jest tu ktoś kogo stać na te "dresy za 300zł" i nie widząc spodni z Lidla mówi, że są beznadziejne to współczuje snobie i mam nadzieję, że nigdy nie spotkamy się w kolejce do kasy w jakimś drogim sklepie jak będę w moich dresach z Lidla. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetne spodnie,ja niestety się nie załapałam.Gdy byłam w lidlu o 13 to zostały dwie ostatnie pary i same L-ki :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Przeczytałam kilka wpisów i stwierdziłam, że ludzie są naprawdę wredni! To już nie wyrażanie swoich opinii tylko opluwanie! Gdy mnie coś nie interesuje to nie wchodzę i nie czytam! Zupełnie nie pojmuję po co ktoś wchodzi na blog i potem piszę idiotyczne teksty, myśląc, że zabłyśnie inteligencją. Masz stalowe nerwy Gosi! Trzymaj tak dalej i czekam na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie chodzi o to, że gonia kupila dresy w lidlu tylko ze jej blog to totalne dno, nic nie wnosi, posty o dresach, really? jeśli chce prowadzić bloga regularnie co deklarowala to niech bedzie to blog kosmetyczny, w koncu gonia jest po kosmetologii. Duzo osob wielkokrtonie prosilo o ukierunkowanie wlasnie tak tego bloga a podobno gonia bierze pod uwage nasze zdanie...jak widać nie. Ale zeby stworzyć post o pielegnacji jakiejs cery, o maseczkach, itd. itp. trzeba troche sie wysilic i miec wiedze, a w co wątpie w przypadku Gonii, dlatego latwiej jest jej wstawic zdjecie dresów i ot co, post jest? jest. prowadzę bloga regularnie, prowadzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w całości pozdrawiam

      Usuń
  36. na dresy uparcie poluję i wymarzonych znaleźć nie mogę ! :c a co do kupowanie w takich sklepach- zgodzę się, że można trafić na ciekawe rzeczy, w niskiej cenie : ) nie zawsze jednak jestem zadowolona z jakości.

    OdpowiedzUsuń
  37. mam zawsze jeden problem z dresami.. po dniu noszenia w miejscach kolan robią się na spodniach wystające "wory". Wrzucam do prania- wracają do swojego pierwotnego kształtu,pochodzę i znów kolana zostają odkształcone na spodniach.
    dodam,że dresy kupowałam w różnych sklepach, inne tańsze,drugie droższe więc to nie jest kwestia ceny:p
    A jak z tym dresem? też tak się robi?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ludzie ogarnijcie się :D Im więcej wpisów czytam tym bardziej dochodzę do wniosku że albo dziewczynie zazdrościcie, albo Wam się coś w życiu nie udało, albo nie macie życia poza internetem i wyrzucacie swoje frustracje tutaj.

    Po pierwsze- rzeczy z lidla są gatunkowo BARDZO DOBRE, wiem bo sama mam kilka rzeczy. I sory, ale jak ktoś pisze że nigdy nie kupi nic z lidla, bo woli kupić "porządne" dresy za stówkę albo dwie to śmiać mi się chce. Ciekawa jestem czy sami na te drogie ciuszki zarabiacie czy może mamusia i tatuś sponsorują? Poza tym firmy pozornie "lepsze" wcale takie nie są- przykładowo bershka ma szmaty z cienkich materiałów które po praniu robią się coraz gorsze w noszeniu ;] Już wolę kupić coś w lidlu bo jest trwalsze, lepiej się nosi i przede wszystkim- tańsze!

    Po drugie- co Wam do tego o czym autorka bloga pisze? Do cholery jasnej- to jej blog i może sobie tu robić co jej się żywnie podoba! A to że Gosia jest z zawodu kosmetyczką nie oznacza że ma Wam od razu na tacy podawać wszystko dotyczące pielęgnacji i kosmetyków!

    Poza tym śmiejecie się z kosmetyczek a to nie jest taka bajka jak Wam się wydaje! Kosmetyczka musi naprawdę dużo wiedzieć. Ja też aktualnie uczę się na kosmetyczkę w szkole i wiem jak dużo nauki wymaga ten zawód.

    Przykładowo- czy któraś z Was na zawołanie powie jakie zabiegi należy przeprowadzić na cerze dojrzałej, wrażliwej, na której pojawiają się teleangiektazje? Żadna?? To przestańcie się wymądrzać cwaniaczki. Zawód kosmetyczki wymaga więcej wiedzy niż chociażby pani pracującej w sklepie bądź galerii albo budowlańca! I według mnie nie jest to powód do hańby. Nasze polskie kosmetyczki są mile widziane na wyspach, bo w polsce ciężko dla nich o dobrą pracę. A za granicą są doceniane.

    Gosiu radzę Ci usuwać komentarze anonimów bo po co psuć atmosferę na blogu. Zawistni ludzie zawsze będą, i co byś nie napisała to im zawsze coś nie będzie pasowało. Pomimo że regularnie czytam Twojego bloga (lubię właśnie luźne posty z mixami, ubraniami, o włosach, makijażu, wnętrza domu, itp. itd.), to dopiero dzisiaj postanowiłam się odezwać. Czytając komentarze tych wrednych ludzi (podpisanych anonimowo w większości) nie mogłam siedzieć cicho. Współczuję Ci tych niemiłych słów, nie zasłużyłaś na to.

    Pozdrawiam.

    A jeśli chcecie darmowych porad dot. pielęgnacji to proszę bardzo- idźcie do salonu, zapłaćcie za konsultację i voila!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak anonimy zazdroszczą wszystkim wszystkiego, zwłaszcza tak ambitnych wpisów,nie ma co/

      Usuń
  39. Ty zawsze masz ciekawy pomysł na post ! Przeczytałam wsiadłam w samochód i mam dresy. Dziękuję bardzo Gosiu

    OdpowiedzUsuń
  40. Boskie spodnie :)

    http://alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. szok... nie wiedziałam, że spodnie mogą wywołać taką burzę...mam nadzieję, że spłynie po Tobie cały ten jad. wydaję mi się,że musisz trochę rozejrzeć się dookoła czy ktoś z Twoich przyjaciół nie wywołuje takiej burzy na forum jako anonim. już parę razy wydawało mi się, że czytam jakiś komentarz osoby, która lepiej Cię zna i nie może znieść tego co robisz, jak żyjesz i próbuje tu podjudzać przeciwko Tobie. jesteś fajna i w dupie miej tych hejtów.

    OdpowiedzUsuń
  42. baaaaaaaaardzo fajne spodnie:) nie różniące się NICZYM od innych markowych, śmieszni jesteście jak piszecie takie bzdury!

    Gosia, jesteś przesympatyczną osobą - wiem to mimo że Cię nie znam - tylko z bloga;)) i pisz właśnie często ,jak zresztą dasz radę, bo UWIELBIAM takie luźne posty, dotyczące dnia codziennego:) i nie tylko ja na pewno;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aaaa też mam bzika na punkcie tych gazetek :D Ostatnio wstawiłam na bloga zdjęcie w butach z lidla i czytelniczka się dopytywała gdzie takie fajne buty kupiłam i co to za model ;) Na razie to moje ulubione :) (chyba się powtarzam, bo przez przypadek wysłałam Ci maila :D)

    OdpowiedzUsuń
  44. Akurat rzeczy z Lidla są dobrej jakości.Niemcy robią ciuchy świetne gatunkowo.Pozdrawiam Ilona

    OdpowiedzUsuń
  45. Super blog!Uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz ;)

Jeśli masz obrazić moją osobę - nie wysilaj się.

Google+ Followers

napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *