wtorek, 22 kwietnia 2014

Clarisonic - recenzja po miesiącu używania

Witajcie!

Przepraszam za małą przerwę ale nie miałam czasu ani motywacji by usiąść i napisać notkę. 
Dziś mam dla Was notkę na temat gadżetu, który kupiłam miesiąc temu. 
Mowa o różowej szczoteczce do mycia buzi. 

Co mogę o niej powiedzieć po miesiącu używania?
jestem totalnie zaskoczona jej działaniem!
Zaznaczę, że używam jej dzień w dzień, dwa razy dziennie - rano i wieczorem. 
Rano bez żelu, by oczyścić twarz z resztek kremu jaki używałam na noc, a wieczorem oczywiście z dodatkiem żelu myję nią twarz, zmywając makijaż.
W 100% radzi sobie z demakijażem, prześwietnie oczyszcza pory, skóra aż piszczy. 
Zauważyłam polepszenie mojej skóry, krostki, które często wyskakiwały mi na policzkach i w okolicach skroni znacznie rzadziej się pojawiają. Twarz jest rozjaśniona, lekkie przebarwienia skóry zniknęły. Nie muszę już robić peelingu. 
Wymienna szczoteczka jest nadal w bardzo dobrym stanie, włoski się nie rozlazły ani nie odstają (producent zaleca wymianę po 3 miesiącach) 
Całkowicie naładowana starcza na 2 tygodnie używania, cieszę się ponieważ nie będę musiała zabierać ze sobą ładowarki na wyjazd :)

Nie mam jej nic do zarzucenia, robi to co ma robić. 
w 100% mogę ją Wam polecić! Niestety jej cena odstrasza ale jest to inwestycja na lata :)


buziaki
Gosia

14 komentarzy:

  1. Może będę miała taką możliwość to kupię sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zastanawiam się nad nią i może w styczniu ją zakpie

    OdpowiedzUsuń
  3. już poczytałam recenzje, pooglądałam filmiki, zaczełam zbierać kase - już 120 odłożone ! ;DD jeszcze ''trochę'' brakuje ale będzie mój !

    OdpowiedzUsuń
  4. Właściwie to dopiero z Twojego bloga dowiedziałam się, że istnieje coś takiego. Muszę więcej poszperać na ten temat.

    http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam głupie pytanie - czy ona brzęczy ?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie już tylko cena powstrzymuje i chyba jeszcze długo będzie to robić :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie znacznie lepsza od tych "ręcznych" szczoteczek do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Posiada ktoś szczoteczkę Mary Kay zasilaną na paluszki? Polecacie? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny! Mi kiedys mamusia sprezentowala podobna maszynkę, z czterema wymiennymi końcówkami. Zasilana na paluszki. Wygląd maszynki dosyc badziewny ale efekt porównywalny. Myślę ze to świetna alternatywna na "pierwszy raz" chociaż po to żeby wyprobowac taki sprzęt. Niestety wyrzucilam dawno temu kartonik więc nie podam wam dokładnej nazwy ale na stronach mango itp można poszukać czegos takiego w niskiej cenie. Zawiera końcówkę z gabeczki, szczoteczki, masazera i głowicy zasysajacej do porów. Ponadto ma specjalny zbiorniczek na wodę która zmienia się w parę wodną i tryska na naszą twarz przy naciśnięciu specjalnego guziczka. Poszukajcie bo warto spróbować czegos tańszego przed zakupem drogiego sprzętu.

    OdpowiedzUsuń
  10. kochana mam pytanie, w jaki sposób dezynfekujesz szczoteczkę?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz ;)

Jeśli masz obrazić moją osobę - nie wysilaj się.

Google+ Followers

napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *