niedziela, 17 sierpnia 2014

mój sposób na gładkie pięty

Witajcie!

Dziś dość specyficzny post, nigdy nie podejmowałam się takiej tematyki na moim blogu. O czym dziś notka? O stopach.. w tym roku wielki BUM był na złuszczające skarpetki do stóp, które mają na celu ściągnięcie całego starego naskórka. Ja również skusiłam się na takie skarpetki jednakże jeszcze nie robiłam sobie tego zabiegu. Jest lato i zbyt często noszę odkryte obuwie, więc nie mogę pozwolić sobie na łuszczącą się skórę na stopach. Musiałam ratować się inaczej, mam w posiadaniu tarki do stóp ale nie spisują się u mnie zbyt dobrze. Pewnego razu w Rossmannie zaciekawiła mnie tarka do stóp marki Scholl. Co ją odróżnia od typowych pumeksów? To, że jest metalowa. Wygląda podobnie jak tarka do sera (hahahaha). Jej pełna nazwa to dwustronna tarka do stóp do usuwania zrogowaceń. 
Tarka zawiera dwie powierzchnie, jedna gruboziarnista do usuwania twardej i zrogowaciałej skóry a druga strona drobnoziarnista do wygładzenia skóry.
Sam produkt wygląda ładnie i dobrze leży w dłoni. 
Dzięki niej moje stopy są świetnie przygotowane do letniego obuwia i nie wstydzę się ich pokazywać :) Na prawdę są gładziutkie jak pupka niemowlaka.
Muszę zaznaczyć, że nie mam problemu ze skórą na moich stopach ale wiadomo, że każdemu się robią stwardnienia na pięcie, które trzeba jakoś usunąć. Ta tarka to świetny sposób na pozbycie się tego problemu! 

Ważne, by nie szorować stóp tą tarką na mokro!
Kosz takiej przyjemności to 22 zł, ale jest to koszt jednorazowy a tarka myślę, że powinna służyć mi kilka lat :)









a Wy jak dbacie o swoje stopy?
Dajcie znać czy ciekawią Was tego typu posty ;)

Buziaki, 
Gosia

12 komentarzy:

  1. ja używam tylko takiej tarki :) nienawidzę tych zwykłych pumeksów, dla mnie one są jednorazowe- skupisko bakterii i nieestetyczny wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie obowiązkowo tarka do pięt w połączeniu z nawilżającym kremem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero nie dawno o niej usłyszałam i już szukałam jej w moim rossmanie ale nie było, ale kupię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tarka fusswhol czarna z fioletowa albo zielona rączka jest genialna, serio.na sucho, pare minut dla każdej stopy i jest idealnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ją lubię, zwykłe się chowają.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używam takiej szklanej z Auchan :-) i lubię peeling solny z BingoSpa :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam zwykłą tarkę, ale chyba zainwestuję w taką, jak ta Twoja :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też używam i jestem w pełni zadowolona, Scholl do najlepsza marka na "Stopowe" problemy :)

    W wolnej chwili zapraszam na post:
    http://alanja.blogspot.com/2014/08/czerwona-sukienka.html

    OdpowiedzUsuń
  9. przy każdej kąpieli złuszczam naskórek z pięt, a później nakładam na nie krem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja najbardziej lubię używać "omegi"

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie mam problemu ze skórą na stopach, ale co jakiś czas funduje im peeling owocowy i krem, zwłaszcza kiedy jest czas na pedicure. Co do tych skarpetek to moja koleżanka zrobiła sobie ten zabieg i nie wyglądało to dobrze... skóra schodziła płatami - na pewno się nie skuszę na coś takiego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz ;)

Jeśli masz obrazić moją osobę - nie wysilaj się.

Google+ Followers

napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *