piątek, 31 stycznia 2014

ulubieńcy kosmetyczni stycznia

Witajcie!

Dziś ulubieńcy mijającego miesiąca - stycznia.
Ten miesiąc zleciał mi bardzo szybko, z czego bardzo się cieszę. Oby do wiosny :)

Chcę co miesiąc pisać Wam o ulubieńcach danego miesiąca, myślę, że to świetna seria postów. 
Krótko mówiąc będę Wam pokazywać produkty, które używałam z wielką przyjemnością w danym miesiącu.


Olejek łopianowy z czerwoną papryką z Green Pharmacy. 
Zdecydowanie mój ulubieniec i to na pewno nie tylko tego miesiąca. 
Widzę poprawę w wyglądzie moich włosów a inni zauważyli również ich wzrost z czego bardzo ale to bardzo się cieszę!
cena marzenie - 5-7 zł :)

pisałam o nim więcej tutaj


Szampon Joanna Naturia z pokrzywą i zieloną herbatą, który udało mi się kupić za 1,39 zł
Świetnie myje włosy, dokładnie zmywa olejki, nie obciąża włosów, ja nic więcej nie oczekuję od szamponu, u mnie się sprawdził świetnie, cieszę się, że zostały mi jeszcze dwa opakowania tego produktu.


Tołpa odnawiające mleczko regenerujące.
Idealnie się u mnie sprawdza o tej porze roku, nie lubię smarować się balsamami i gęstymi masłami, to mleczko jest rewelacyjne. Teraz zimową porą moja skóra na ciele stała się przesuszona, przez co mnie swędzi. Mleczko świetnie nawilża i odżywia, jest lekkiej konsystencji, szybko się wchłania i ma przepiękny, delikatny, trudny do określenia zapach.


Isana lakier do włosów.
Kupiłam go na promocji za 3,99 zł bo potrzebowałam lekkiego utrwalenia fryzury gdy gdzieś wychodzę. 
Sprawdził się bardzo dobrze, lekko ale zadowalająco utrwala, łatwo się wyczesuje.



 Nivea pomadka do ust milk&honey
Pomadka jak pomadka, spełnia swoje zadanie, używam jej pod szminki.
Nie pomoże ona bardzo suchym, spierzchniętym ustom, ale do codziennej pielęgnacji jest wystarczająca. 
Ulubiona w tym miesiącu ale nie wrócę do niej gdy mi się skończy.


 Revitalash - odżywka do rzęs.
Używałam jej już jakiś czas temu, ale nie byłam zbyt systematyczna. Wróciłam do niej i używam jej co drugi wieczór. I co mnie bardzo cieszy - widzę efekty, rzęsy dłuższe i pełno nowych malutkich rzęsuniek :)


Acne derm! Zdecydowanie moje styczniowe odkrycie. Może nie odkrycie bo tego produktu używałam już jakieś 3 lata temu, jednakże borykałam się ze strasznym problemem zaskórników i przypomniałam sobie o istnieniu tej maści, poleciałam do apteki.
Używam jej na noc, ostatnio codziennie, nie przesusza mnie a rano buzia jest gładka i bez żadnych nowych niespodzianek. Rewelacja!
Do tego jest do dostania w aptekach bez recepty za ok. 20 zł


tusz do rzęs Miss Sporty Fabulous LASH
Jako, że nie mam zbyt dużych wymagań co do tuszu, nigdy nie kupiłam droższego niż 25 zł. 
Te najtańsze sprawdzają się u mnie idealne, wydłużają i pogrubiają. 
ten z Miss Sporty towarzyszył mi przez ostatni miesiąc.
Jeśli będzie taka potrzeba i chęć z Waszej strony - zrobię jego test :)


Maść ochronna z witaminą A
niezastąpiony kosmetyk na zimę.
więcej pisałam tu


Delawell intensywna odżywka keratynowa.
Mój wielki pomocnik z walce o pięknem długie i twarde paznokcie.

więcej tu


no i moje cacuszko - podkład
Rimmel STAY MATTE
będzie oddzielna notka a może nawet filmik :)
idealny podkład dla cer mieszanych i tłustych.
idealnie kryje, ma przepiękne matowe wykończenie, nie ściera się, jest bardzo wydajny, nie zapycha i mimo wszystko nie jest ciężkim podkładem. 



a jacy są Wasi ulubieńcy?

buziaki,
G


czwartek, 30 stycznia 2014

IsaDora COLOR CHOCK GLOSSY LIP STAIN

Witajcie!





  

 Dziś szybki post o błyszczyko-szmince z firmy IsaDora. Produkt dostałam na Mikołajkowym spotkaniu blogerek i od tamtego czasu miałam kilka razy go na swoich ustach. Muszę przyznać, że nie czuję się dość dobrze w takim kolorze jednakże czasem w pracy muszę mieć usta w odcieniu czerwonym i ten kosmetyk sprawdza się wtedy idealnie. Dlaczego ? Bo jest to trwały błyszczyk o intensywnym kolorze,nie wymaga poprawek, długo się trzyma na ustach i dobrze wygląda.
Dodatkowo nie zbiera się w kącikach.
Nie jest to typowy tint, który wgryza się w usta i trudno go zetrzeć.
Ja posiadam numerek 54 o nazwie CABARET RED, nie jest to typowa czerwień, podchodzi trochę pod kolor czerwonego wina.

Widziałam, że są inne, bardzo fajne kolory z tej serii, które chętnie bym widziała w moim kuferku :)

A już jutro zapraszam Was na kosmetycznych ulubieńców miesiąca! 

tutaj znajdziecie więcej kolorów : klik 

niestety jak co zimę dopadło mnie zimno na ustach, został mi jeszcze strupek co możecie zauważyć na zdjęciach.



 






buziaki, 
G.

środa, 29 stycznia 2014

DELAWELL INTENSIVE NAIL TREATMENT - INTENSYWNA ODŻYWKA KERATYNOWA

Witajcie!


Od jakiegoś czasu zaczęłam intensywnie dbać o swoje paznokcie. 
Obecnie testuję odżywkę keratynową. Nigdy nie widziałam jej na blogach.

Od kiedy jej używam widzę znaczną różnicę w wyglądzie moich paznokci, stały się one grubsze, wyglądają zdrowiej i nie łamią się tak jak wcześniej. dodatkowo działa zbawiennie na moje skórki !

zapach babciny - ale ładny
bardzo poręczna buteleczka 15 ml z wygodną pipetką
cena online w granicach 23-30 zł

odżywka wchłania się natychmiastowo
uwielbiam to uczucie, gdy wsmaruję tą odżywkę w paznokcie i skórki, często też nadmiar rozprowadzam na dłonie, co świetnie się sprawdza!

wielkim plusem jest dla sposób użycia tej odżywki, który jest dziecinnie prosty, nie trzeba maziać się pędzelkiem i czekać na wyschnięcie odżywki.

strona producenta :klik!

Delawell Intensive Nail Treatment została stworzona do stosowania w zabiegach na zniszczone i uszkodzone paznokcie. Zawiera najwyższej jakości składniki regenerujące i wzmacniające płytkę paznokci na skutek uszkodzeń np. w stanach: po zdjęciu tipsów, przepiłowaniu płytki paznokcia, uszkodzenia na skutek detergentów czy wykonywanej pracy. Może być stosowana w uszkodzeniach paznokci po przebytych grzybicach, zarówno u dłoni jak i stóp. W zabiegach manicure i pedicure zaleca się wykonanie masażu paznokci i wałów paznokciowych z użyciem odżywki keratynowej. Przy systematycznym stosowaniu Delawell Intensive Nail Treatment płytka paznokcia staje się bardziej odporna na uszkodzenia. Powierzchnia jej staje się lśniąca, elastyczna i widoczne zmniejszenie rozwarstwiania się płytki. Okolice wałów około paznokciowych stają się nawilżone, elastyczne co poprawia ogólny wygląd i estetykę dłoni.

NAJWAŻNIEJSZE SKŁADNIKI
  • KERATYNA HYDROLIZOWANA - regeneruje uszkodzoną płytkę paznokciową, wzmacnia ją oraz zapobiega łamaniu się i rozdwajaniu paznokci,
  • MG-60 - naturalny polisacharyd uzyskany ze skrobi, posiada silne działanie kondycjonujące i nawilżające, tworzy ochronną powłokę na paznokciu,
  • GLICERYNA ROŚLINNA - posiada silne właściwości higroskopijne. Zatrzymuje wilgoć w warstwie rogowej naskórka, dzięki czemu w sposób widoczny go nawilż­a. Wyraźnie poprawia elastyczność paznokci.
skład : Aqua, Hydrolyzed Keratin, Glycerin, Hydroxyethylcellulose, Ethoxydiglycol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Maltooligosyl Gluco- side/Hydrogenated Starch Hydrolysate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Alpha- Isomethyl Ionone. 









wtorek, 28 stycznia 2014

krem Siarkowa Moc - Antybakteryjny krem matujący

Witajcie!


Jestem stety-niestety posiadaczką cery mieszanej, co się z tym wiąże, często towarzyszy mojej skórze nadmierne świecenie, szczególnie przy niektórych podkładach. W tej chwili znalazłam idealny dla siebie podkład, o którym będzie oddzielna notka na blogu, ale muszę porobić jeszcze zdjęcia, a może nawet nagram film, żeby ładniej uchwycić wszystko co chcę Wam pokazać. Ale nie o tym dzisiaj, dziś chcę Wam powiedzieć, a raczej napisać słów kilka o kremie z firmy Barwa - Siarkowa Moc. Jest to antybakteryjny krem matujący. Od dawna zwracałam uwagę na niego w Rossmannie, ale nigdy nie zdecydowałam się na zakup. Myślałam, że będzie to taki sam badziew jak inne pseudo matujące kremy. Jakoś na jesieni, był ten krem na promocji, sprawdziłam opinie na KWC na Wizażu i zdecydowałam się go kupić, ponieważ miał dużo pochlebnych opinii. 

I co ja mogę Wam o nim powiedzieć?
Jeśli macie problem ze świeceniem się, to rzeczywiście sprawdzi się u Was. Musicie pamiętać jednak, że niezbędne będzie nawilżenie buzi w nocy. Ten krem może lekko wysuszać skóre, przez co jest ściągnięta ale rzeczywiście bardzo ładnie trzyma makijaż i twarz nie wydziela nadmiernie sebum. Ja doraźnie stosowałam go również na noc, punktowo na drobne wypryski, z czym bardzo dobrze sobie radził, ładnie wysuszał. W tej chwili nie będę go już używać, wrócę do niego latem, gdy będę używać lekkich kremów koloryzujących.

Krem ten nie zapycha porów, ma niezbyt przyjemny zapach i jest w bardzo ładnym słoiczku.
Jeśli nie lubicie zbyt dużego matu, możecie go używać tylko na wybrane partie buzi, np. na czoło i nos.

Za taką cenę warto wypróbować!

Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrany zestaw składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem błyskawicznie matuje skórę na wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd. Zamyka rozszerzone pory, skutecznie zwalcza pryszcze i przeciwdziała ich ponownemu powstawaniu. Chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV, pozostawia skórę aksamitnie gładką i świeżą. 
Składniki aktywne: siarka, krzemian glinowo-magnezowy, tlenek cynku, multifruit extract, naturalne pochodne oliwy z oliwek, alantoina, masło shea 

Skład: Aqua, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea, Olive Oil Unsaponifiables, Magnesium Aluminum Silicate, Dicaprylyl Carbonate, Butyrospermum Parkii, Zinc Oxide, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Allantoin, Sulfur, PEG-30 Castor Oil Vaccinium Myrtillus, Saccharum Officinarum, Citrus Aurantium Dulcis, Citrus Medica Limonum, Acer Saccharinum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Imidazolidinyl Urea, Parfum, Citral, d-Limonene, Linalool

Cena: 13zł / 50ml









poniedziałek, 27 stycznia 2014

50 faktów o mnie

Witajcie!

Dziś notka w której będziecie mogły się dowiedzieć czegoś więcej o mnie :)
Zebrałam 50 faktów, które dotyczą mojej osoby, mam nadzieję, że poznacie mnie troszkę lepiej.



1. jestem leworęczna
2. mam nadwrażliwość słuchową, co bardzo przeszkadza mi w codziennym życiu
3. mam 172 cm wzrostu i ważę 56 kg
4. przez kilka lat śpiewałam w chórze kościelnym
5. w podstawówce wraz z koleżankami nagrałyśmy płytę w profesjonalnym studio 
6. lubię chemię
7. uwielbiam oliwki i szpinak
8. pierwszego bloga założyłam gdy miałam 12 lat a tego bloga prowadzę prawie 3,5 roku
9. urodziłam się w ciężkim stanie z 1 punktem w skali Apgar
10. nie kupuję drogich ubrań i kosmetyków 
11. beżowy garbus jest moim wymarzonym samochodem
12. pracowałam w sklepie spożywczym 
13. jestem ciepłolubna, uwielbiam upały
14. nigdy nic nie zgubiłam
15. noszę gaz pieprzowy w torebce 
16. jestem nocnym markiem
17. uwielbiam dzieci
18. jestem wstydliwa
19. przez 10 lat obgryzałam paznokcie
20. wychowywałam się bez taty
21. uwielbiam polskie morze a nie lubię gór
22. zawsze wstaję dużo wcześniej, lubię mieć czas na zjedzenie śniadania i posiedzenie przed kompem np. przed wyjściem do pracy.
23. od 4 lat nie piję alkoholu, ostatnio wyjątkiem stało się słodkie czerwone wino, którego lubię się napić okazyjnie.
24. jestem bardzo niecierpliwa, muszę mieć wszystko na już
25. uwielbiam pastelowe kolory, motywy kwiatowe i flamingi
26. wyprowadziłam się z domu mając prawie 23 lata
27. jestem w związku ponad 5 lat
28. jestem straszną sroką i gadżeciarą 
29. od 11 lat mam ten sam numer telefonu
30. uwielbiam palić świeczki
31. jestem uzależniona od kawy i herbaty
32. latem codziennie jem ok.3 kg arbuza 
33. nie zjem nic zanim nie umyję rąk
34. uwielbiam zakupy spożywcze
35. umiem udawać ciążę
36. uwielbiam białe meble
37. od 4 lat nie jadłam fastfoodów i pizzy
38. jestem uczulona na gluten
39. przez dwa lata ukrywałam bloga przed znajomymi
40. zawsze czytam skład na opakowaniach produktów spożywczych
41. uwielbiam gady, w domu mamy gekony lamparcie
42. bardzo dobrze znam swoje miasto
43. bardzo podobają mi się tatuaże
44. uwielbiam jeździć na rowerze
45. uwielbiam bazarki
46. codziennie piję ponad litr wody
47. jestem uzależniona od internetu
48. uwielbiam duże miasta
49. nie lubię jeździć metrem
50. wierzę, że we wszystkim jest jakiś sens, że nic nie dzieje się bez przyczyny

Czy któryś z faktów Was zaskoczył ? 


buziaki!
G.

sobota, 25 stycznia 2014

doraźny pomocnik - suchy szampon

Witajcie!

Z suchymi szamponami mam kontakt od 2011 roku, pamiętam jak na polskim rynku dostępny był tylko jeden tego typu produkt, z firmy Beauty Formulas, można było go dostać przy dużym szczęściu w Super Pharm. Tego samego roku pojechałam do Niemiec i przywiozłam sobie zapas z niemieckiego Rossmanna. Wtedy rzeczywiście był wielki BUM na tego typu produkty. Od tamtego czasu zawsze mam suchy szampon w łazience w razie czego :)
Nigdy nie używałam tych produktów regularnie, codziennie. Stosuję je tylko i wyłącznie w awaryjnych sytuacjach lub gdy nie mam czasu umyć włosów, wtedy  wiem, że moje włosy odzyskają świeżość i objętość. 
Przeszłam przez wiele firm, stosowałam droższe i te najtańsze. I wiecie co? Nie widzę różnicy pomiędzy nimi. Co prawda Batiste pięknie pachnie i każdy może wybrać odpowiedni dla siebie, dodatkowo (chyba) tylko Batiste posiada suchy szampon dla brunetek, który nie pozostawia białego proszku na włosach, który czasami trudno wyczesać i włosy wyglądają jak siwe. Ja od dłuższego czasu kupuję najtańszy, ten z Isany, który na promocji kosztuje 5,99 zł i spełnia swoje zadanie w 100% 
Włosy są odświeżone i dodatkowo podniesione u nasady. 
Taki kosmetyk starcza mi na prawdę na bardzo długo, myślę, że nawet na pół roku.



Żeby wszystko było jasne, w skrócie napiszę jak używać takiego produktu.
- strząsnąć opakowaniem
- spryskać włosy u nasady w kilku miejscach
- poczekać chwile aż biały proszek zaabsorbuje 'tłuszcz' z włosów
- po kilku chwilach dokładnie wyczesać

Używacie? Lubicie?
A może dla Was kosmetyk tego typu to kompletne dno ? 

buziaki, 
G.

zimowy niezbędnik : maść ochronna z witaminą A

Witajcie!

Zimą większość z Nas boryka się z problemem suchej, popękanej skóry. Mnie ten problem dotyka co zimę, moje dłonie są w tym okresie w opłakanym stanie. Nie dość, że mam problemy z krążeniem i moje dłonie są wiecznie zimne jak lód, to zimą bardzo brzydko wyglądają, pękają, są po prostu suche. Mega suche..
Dodam, że kremy do rąk, nawet te najbardziej regenerujące nic nie dają. 
Kilka lat temu odkryłam zwykłą a zarazem niezwykłą, dostępną w każdej aptece maść ochronną z witaminą A i wiecie co ? Wracam do niej co roku. Ta maść rzeczywiście poprawia stan mojej skóry, moje dłonie może nie wyglądają idealnie, ale nie są tak popękane.

Maść dodatkowo jest bardzo uniwersalna, ja mam ją zawsze przy łóżku i smaruję nią oprócz dłoni, usta a nawet twarz,gdy mam jakieś drobne ranki, punktowo sprawdza się świetnie.

Na pewno doskonale sprawdzi się na popękane pięty, suche kolana i łokcie. Bardzo dobrze się rozprowadza na skórze.

kosz takiej maści to około 3-4 zł, jak już pisałam dostępna jest w aptekach.

Minusem dla niektórych może być opakowanie - tuba, która podczas użytkowania może się przedziurawić, ale równie dobrze można maść przełożyć do słoiczka.

w składzie zawiera wazelinę białą więc jeśli chodzi o twarz - nie polecam stosować jako krem.



Wskazania: nadmierne rogowacenie naskórka, wypryski, utrudnione gojenie się ran, oparzenia i odmrożenia.
Witamina A jest niezbędnym składnikiem dla prawidłowego funkcjonowania błon śluzowych i skóry. Maść działa osłaniająco, regeneruje naskórek i zmniejsza jego rogowacenie oraz łagodzi stany zapalne skory i przyspiesz gojenie się ran.


Jeśli zawsze sięgam po maść ochronną z witaminą A z firmy Hasco lek, ma piękny cytrynowy zapach. 

Słyszałyście kiedykolwiek o tej maści, a może stosowałyście ją ?
Moim zdaniem to maść, którą każdy powinien mieć w domu.


buziaki,
G.

środa, 22 stycznia 2014

olejek łopianowy z czerwoną papryką Green Pharmacy

Witajcie!

Dziś post o produkcie do włosów. 
Od prawie roku testuję olejek łopianowy z Green Pharmacy
Bardzo dużo słyszałam o pozytywnym wpływie olejku łopianowego na włosy.
Pierwszy raz spotkałam się z nim w jednej z Zielarni, kupiłam go ze względu na cenę i napis na etykiecie 'Pobudza wzrost włosów'. Zazwyczaj średnio wierzę w obietnice producenta, tak było również tym razem ale jako, że olejki dobrze wpływają na stan moich włosów, skusiłam się.

cena za buteleczkę 100 ml waha się od 5 do 8 zł, ja dziś kupiłam go w Rossmannie za 4,99 zł.
pojemność mała ale sam produkt jest wydajny, ja nakładam go na skórę głowy (tak jak zaleca producent) oraz dodatkowo na końcówki.
Olejek przed użyciem poleca się podgrzać, jednak moim zdaniem nie jest to konieczne.
Zaleca się pozostawić produkt na włosach/skórze głowy 20-30 minut, zabieg stosować 1-2 razy w tygodniu. 

Muszę przyznać, że widzę efekty, włosy są w lepszym stanie, nie umiem ocenić tego czy pobudza wzrost włosa, są dłuższe ale nie rosną w zastraszającym tempie (niestety).
Włosy wyglądają zdrowiej, są gęstsze i mocniejsze. 
Olejek dobrze się zmywa podczas mycia włosów szamponem.

skład  : Vegetable oil. SC-CO2 - extract Arctium Lappa (Burdock), Capsium Annuin Resih BHT





obecnie moje włosy wyglądają tak : 
są mniej zniszczone, lepiej się układają i tak wyglądają po naturalnym wysuszeniu.
niestety nie lubię moich naturalnych loków.. 



buziaki,
G.



wtorek, 21 stycznia 2014

dresy z LIDLA :)

Witajcie!

Dziś post o dresach... dresach z Lidla :)
Często śledzę gazetki promocyjne z Lidla i Biedronki - można tam znaleźć naprawdę perełki z niską cenę.
Cieszę się, że wczoraj rano natknęło mnie na przejrzenie promocji na stronie Lidla,okazało się, że właśnie od wczoraj jest tydzień sportowy, czy jak to tam się zwie :)
Pojechałam do Lidla po 13 i szczerze mówiąc nie nastawiałam się na to, że dresy będą moje, wiadomo jak to jest z tymi promocjami, często wykładają po 5 sztuk towaru, których nie ma już po 5 minutach bo ludzie czekają przed sklepem na otwarcie i rzucają się na towar, dziewczyny mówiły mi, że dochodzi do takich akcji, że baby kradną sobie towar z koszyków.
Tak czy siak dotarłam do Lidla i w koszu z dresami było jeszcze kilka sztuk, były nawet wszystkie rozmiary i kolory :) udało mi się je nawet przymierzyć :) Mi najbardziej spodobały się te różowe, wcisnęłam się w rozmiar S i już stały się moimi ulubionymi spodniami. Do tego przystępna cena, kosztowały 33 zł. Spodnie mają ściągacze na nogawkach przez co można regulować ich długość. 
Szczerze polecam Wam produkty z tych dwóch sklepów, warto śledzić promocje na ich stronach internetowych. 


 buziaki, 
G.


niedziela, 19 stycznia 2014

Mój zimowy wieczór

Witajcie!

Moim postanowieniem jest prowadzić bloga regularnie.Chciałabym się od Was dowiedzieć o czym chcielibyście czytać na tej stronie. Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne, przecież robię to dla Was.

A dziś mam dla Was post o moim typowym wieczorze. Oczywiście nie każdy wygląda tak samo. Wszystko zależy od tego ile mam czasu i jak będzie wyglądał mój następny dzień.


zawsze po powrocie do domu wskakuję w wygodny dres
   

w każdy zimowy wieczór palę świeczki,uwielbiam ten klimat




nie wyobrażam sobie siedzieć w domu w makijażu, gdy wracam do domu zmywam cały make up i daje odpocząć skórze.

w tej chwili zużywam żel z białego jelenia
codziennie robię lekki peeling dla lepszego oczyszczenia skóry

jak widać na zegarku w łazience tego wieczoru wyjątkowo dość późno wróciłam do domu.
Musicie pamiętać, że oczyszczenie twarzy jest bardzo ważne, nie możecie pominąć tego kroku nawet gdy jesteście bardzo zmęczone, moim zdaniem nie ma gorszej zbrodni dla swojej buzi jak położenie się spać w makijażu.



zimowego wieczoru nie wyobrażam sobie bez ciepłej herbatki, teraz namiętnie piję tą rozgrzewającą z biedronki, muszę sobie zrobić zapas :)


po dokładnym oczyszczeniu twarzy czas na małą ucztę dla mojej skóry, która uwielbia 'pić' aloes.
codziennie robię sobie okłady z zimnego soku z aloesu, który genialnie łagodzi podrażnienia, nawilża i rozjaśnia przebarwienia. 
Aloes jest zbawienny dla skóry problematycznej.


okład na górne partie buzi również jest bardzo przyjemny :)



często wieczory umilam sobie jedząc moje ulubione ciasteczka owsiane i pijąc karotkę z bananem- ulubiona!



co jakiś czas trzeba zająć się również paznokciami, czyli zmyć lakier gdy już nie wygląda zbyt ładnie i pomalować pazurki od nowa :)


w międzyczasie nakładam również olejek na włosy, skupiam się najbardziej na końcówkach. Tym razem użyłam tego z Matrixa, zostawiam go na włosach na jakieś pół godziny i zmywam dokładnie szamponem. Świetnie sprawdza się ten z Joanny.
Włosy myję co 2-3 dni.



niezbędna jest odżywka.
Moja ulubiona to ta z Aussie.


moje włosy są strasznie niesforne dlatego też muszę je wysuszyć żeby następnego dnia dobrze wyglądały. 
Używam do tego suszarko-lokówki Philipsa(hp 8665), mam ją już ponad dwa lata - sprawdza się idealnie!
Włosy suszę tylko zimnym powietrzem.


obecnie co drugi dzień paćkam się acne dermem - kuracja przeciw zaskórnikom i przebarwieniom. 
Zrobię oddzielny post na temat tej maści.


 po oczy krem - L'Occitane
Cały czas szukam idealnego kremu pod oczy, ale analizując składy tego typu kosmetyków nie są one warte nawet 5 zł.

wróciłam do Revitalash


w zimę staram się silnie nawilżać swoje ciało.
Używam do tego mleczka z Tołpy, jest treściwe i pięknie, delikatnie pachnie.
Moje dłonie wymagają silnej regeneracji, na noc smaruję je bogatym balsamem do dłoni z Pat&Rub.


Gosia w wersji saute


buziaki




Google+ Followers

napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *