czwartek, 30 października 2014

keratynowe prostowanie włosów, efekt przed i po

Witajcie !

Wiele z Was zainteresowało się zabiegiem jaki ostatnio miałam wykonywany. Długo myślałam o keratynowym prostowaniu włosów. Oglądając wszystkie zdjęcia przed i po wykonaniu zabiegu byłam wręcz zachwycona efektami. Nadarzyła się okazja i ja również przyłączyłam do grona 'prostowłosych', fakt, nie jest to efekt długotrwały, natomiast na moich włosach powinien się utrzymywać do 2-3 miesięcy.

Zabieg miałam wykonywany w poniedziałek 27 października, czyli kilka dni temu. 

Dodam, że zabieg miałam wykonywany produktami marki ALFAPARF Milano (keratin therapy)

Samego zabiegu nie chcę Wam dokładnie opisywać ponieważ to by było nudne i bez zdjęć trudniej byłoby mi to przedstawić. Jest wiele stron poświęconych keratynowemu prostowaniu włosów.

Ja przede wszystkim chcę Wam pokazać jaki uzyskaliśmy efekt na moich włosach które są : zniszczone kilkuletnim prostowaniem, kręcone, puszące się, asymetryczne, gęste, grube..

Z efektu jestem bardzo, bardzo, bardzo zadowolona, Włosy w tej chwili nie są proste jak druty z czego się niezmiernie cieszę, ponieważ moja dość duża twarz źle wygląda w prostych strąkach. 
Fakt, po samym zabiegu włosy były lekko ulizane co z chwilą przeszło, włosy się odbiły u nasady i wszystko wyglądało super. 
Włosy odżyły, są w lepszej kondycji ponieważ 'napiły' się keratyny :) Są ujarzmione, nie puszą się i co najważniejsze - mogę iść spać z mokrymi włosami a rano one są proste :) Dodam też że świetnie kręcą się na prostownice :)

Czytałam, że dla wielu kobiet sam zabieg nie jest przyjemny, mi nic nie przeszkadzało, podczas zabiegu moje włosy nie śmierdziały więc mile go wspominam ;)

Aaa, ważne jest to by stosować specjalne szampony do pielęgnacji włosów po takim zabiegu by nie wypłukiwały one keratyny z włosa. Ja w tej chwili używam szamponu bez SLSów dla dzieci z Babydream z Rossmanna który delikatnie myje skórę głowy oraz włosy.

Zabieg na 100% powtórzę. 

Ceny zabiegów wahają się od 250-700 zł (wszystko zależy od tego jakich kosmetyków używa fryzjer i na ile wycenia swoją pracę, gdyż zabieg może trwać kilka godzin)

Będę pisać na bieżąco jak moje włosy się zachowują i na ile zabieg mi wystarczył :)

Specjalnie dla Was zrobiłam kilka zdjęć z efektem przed i po, 
przed zabiegiem miałam umyte włosy szamponem oczyszczającym, wysuszone bez żadnej odżywki.

efekt po : 
włosy jeszcze lekko ulizane ale proste!





przed :
naturalnie wysuszone włosy, widać jak się puszą.



 przed zmyciem fluidu i innych produktów :
 i po wysuszeniu :)

włosy zakręcone prostownicą  :





buziaki,
Gosia

wtorek, 28 października 2014

nowości kosmetyczne

Witajcie Kochane!

Dziś post z małymi zakupami kosmetycznymi, wolę teraz o nich napisać niż potem o połowie zapomnieć napisać.

Aaaa i jeszcze Wam coś napiszę, może będziecie chciały oddzielny post na ten temat. Wczoraj byłam na keratynowym prostowaniu włosów, długo myślałam o takim zabiegu a, że nadarzyła się okazja to chętnie z niej skorzystałam :) Na chwilę obecną jestem bardzo zadowolona, ale o tym w innym poście ;)

No ale wróćmy do tematu dzisiejszej notki. 
Dodam, że muszę zaopatrzyć się jeszcze w produkty do włosów bez SLS-ów i innych składników wypłukujących keratynę.

Wczoraj będąc w Centrum, postanowiłam podejść do mojej ulubionej Zielarni na ulicy Hożej (przy placu 3 Krzyży) uwielbiam ten sklep, znajdziecie tam wszystko do naturalnej pielęgnacji, ziółka, płukanki i inne ciekawe produkty.
Kupiłam wcierkę bursztynową Jantar, kiedyś już ją używałam ale szczerze mówiąc nie pamiętam jakie dawała efekty więc zaryzykowałam i wydałam te 13 zł na kolejną buteleczkę ;)


kolejny zakup to czerwona glinka. Uwielbiam glinki, uwielbiam maseczki i lubię się tym babrać. 
tej jeszcze nie miałam i chętnie ją przetestuję ;)
Cena takiej glinki to 9 zł.



ostatni zakup z Zielarni to maska do twarzy od Babci Agafii, użyłam ją już raz i jest bardzo przyjemna, szybko się wchłania, skóra ją pije. Kosztowała ok.18 zł




Na promocji w Hebe są teraz Tangle Teezery, przecenione są o 7 zł, kosztują 28 zł.
Jest to dobra cena jak na tą szczotkę. Świetnie rozczesuje włosy, wygładza je, nabłyszcza i można nią zrobić fajny masaż głowy, pobudzając cebulki ;)
w moim Hebe do wyboru były tylko dwa kolory : różowy i czarny, to oczywiste który wybrałam ;)
Nie są niestety przecenione TT kompaktowe, który również by mi się przydał do torebki.



W Drogerii Daily kupiłam korektor pod oczy z Bell z serii BB (kosztował ok.8 zł) bardzo fajnie kryje i rozświetla.
 \
Catrice, puder matujący i niby wodoodporny (hmmm) kosztował ok, 22 zł. 
Jest całkiem całkiem ale chyba do niego nie powrócę.


Lakier w dość ładnym, cukierkowym kolorze, niestety jego trwałość jest koszmarna,
Hebe, 13 zł


Lakier i pianka z Taft. 
Lubię te produkty i czasami mi się przydają chociaż nie używam ich na co dzień ;)

 i ostatni zakup, pantenol, był za 3 zł więc żal było nie wziąć, przyda się na kolejny wyjazd za granicę bądź latem.


buziaki,
Gosia

poniedziałek, 20 października 2014

kosmetyczne podsumowanie września i października

Witajcie!

Koniec miesiąca zbliża się dużymi krokami, czas na kosmetyczne podsumowanie dwóch miesięcy.
Generalnie październik zleciał mi zaskakująco szybko, udało nam się nawet wyskoczyć do Wrocławia na weekend, miałam dużo pracy, z czego się bardzo cieszę i kosmetycznie też było dobrze. A nawet bardzo dobrze. 

Przed Wami, moi ulubieńcy 

masełko do ust Nivea, pachnie pięknie i nawilża świetnie usta, przeważnie używam tego kosmetyku na noc, w ciągu dnia jednak wygrywają szminki :)



HIT - puder HD BeBeauty (Biedronka) pokazał się tylko na chwile w sklepach ale zaciekawił mnie i udało mi się go kupić, jak się okazało jest to najlepszy puder jaki miałam w życiu, jest (a w zasadzie był) transparentny, idealnie stapiał się z podkładem, mat był widoczny na twarzy przez cały dzień a wierzcie mi, że często robię makijaż o 6 rano zmywam go dopiero o 22. Ideał, kosztował tylko 9,99 zł! Produkowany przez Bell ale w szafie tej firmy nigdy go nie widziałam. Błagaaaam o więcej!



kolejny IDEAŁ to podkład REVLON - colorstay, chyba przez wszystkich świetnie znany, długotrwały podkład do cer tłustych i mieszanych jak moja, idealnie stapia się z cerą, pięknie wygląda i trzyma się cały dzień. Nie wiem jak mogłam o nim zapomnieć, wróciłam do niego po kilku latach rozłąki z czego się niezmiernie cieszę. Dodam, że nigdy mnie nie zapchał. Wiem, nie ma pompki, ale jeśli znacie/macie serum do końcówek z AVONu to możecie sobie podmienić, ja nie narzekam na opakowanie. 
Kupuję go w drogeriach internetowych bądź w Hebe/Rossmannie na promocji za 35 zł :)


Pilnik/polerka do paznokci z Essence - świetny produkt, paznokcie błyszczą się dzięki niemu jak same wiecie co.. ;)


top z Essence Gel look. Rzeczywiście paznokcie wyglądają dzięki niemu jak żelowe, pięknie się błyszczą i lakier trzyma się na paznokciach o wiele dłużej ;)


Najlepszy krem do twarzy !
Ziaja seria liście manuka, krem z kwasem migdałowym. Krem na noc, idealny! To już moje 3 opakowanie, od kiedy go stosuję moja twarz odżyła i wygląda o niebo lepiej, mogłabym powiedzieć, że jak na moją skórę to jest idealna :)
Nie bójcie się go, stężenie kwasu jest niewielkie, nie zrobi Wam krzywdy, polecam stosowanie na dzień filtrów ochronnych.


Perfecta slim fit, wyszczuplające serum z efektem rozgrzewania.
Generalnie to nie po to go kupiłam by się odchudzić chociaż przydałoby się, chodziło mi bardziej o efekt rozgrzewania.. i faktycznie, nieźle grzeje! no i muszę zaznaczyć, że skóra też jest fajnie napięta.
Na zimę i jesienne wieczory w domu - idealnie!


no i mój cukiereczek - maska z Palmersa
Maseczka z glinką, czyli oczyszczająca ale zarazem nawilżająca. Do mojej wymagającej cery - idealna.


tak, wiem... post pełen zachwytu nad kosmetykami.. ale musiałam się tym z Wami podzielić!


piątek, 17 października 2014

beGlossy październik

Witajcie!

Wczoraj dotarło do mnie nowe, październikowe pudełeczko beGlossy, sprawiło mi ono wiele radości. Kosmetyki z poprzedniego miesiąca bardzo przypadły mi do gustu, ale opowiem Wam o nich w innym, oddzielnym poście.
Hasło październikowego beGlossy to 'Zrelaksuj się!'

Jesteście ciekawe co znalazło się w moim różowym pudełeczku ? 

Bardzo się cieszę, ponieważ tym razem mamy aż 5 pełnych produktów oraz jedną miniaturkę ;)





Aussie, 3 minute miracle reconstructon - tego produktu zużyłam już kilka opakowań, więc wiem, że się sprawdzi ;) Cieszę się, że znowu będę miała przyjemność ją stosować ;)


SENASE, peeling totleniający


AMADERM, krem nawilżający urea 5%


DERMO PHARMA, maska kompres 4D


CZTERY PORY ROKU, odżywka 5w1 do skórek i paznokci - ten produkt przyda mi się na pewno ;)



i ostatni produkt, miniaturka wody micelarnej z LE'MAADR - małe opakowanie będzie jak znalazł na wyjazdy ;)



Co sądzicie o pudełeczku?
Jakiego produktu jesteście najbardziej ciekawe?

Wszystkie informacje oraz zamówienia - www.beglossy.pl

buziaki,
Gosia

sobota, 11 października 2014

chlebek bananowy / banana bread

Witajcie!

Dziś mam dla Was przepis ciasta-chlebka bananowego - ostatnio mojego ulubionego!
Cudownie smakuje posmarowany masłem orzechowym, nutellą bądź solo ;)
Zajadam się nim na śniadanie do porannej kawy i w ciągu dnia jest również świetną przekąską

Przepis znalazłam na kanale Szusz, dokładny link do filmiku znajdziecie tu.

Czego potrzebujecie ?
3 banany
1,5 szklanki mąki - może być pszenna, ja używam razowej żytniej.
2 jaja
cukier, ja nie używam dużo, kilka łyżek
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 łyżeczka sody
pół kostki roztopionego masła - ja zazwyczaj używam mniej
ja dodatkowo wsypuję wiórki kokosowe ;)

nie potrzeba miksera, drożdży, proszku do pieczenia. Ciasto jest banalnie proste i zawsze mi wychodzi ;)

W misce ugniatamy banany, dodajemy jajka, roztopione masło, cukier, cukier wanilinowy, sodę oraz na końcu mąkę. Mieszamy do uzyskania konsystencji ciasta, by było jednolite, bez grudek mąki.
Taką masę wlewamy do formy i wkładamy do piekarnika rozgrzanego na 170 stopni na 1h.










SMACZNEGO!






czwartek, 9 października 2014

moja toaletka

Hej!

Dziś mam dla Was post na temat mojej toaletki. Zawsze marzyłam o swoim mebelku, od kilku miesięcy mogę się cieszyć swoim kącikiem. Nie jest to typowa toaletka, urządziłam ją na komodzie z IKEA, jest to komoda MALM, biała z czterema dużymi szufladami. 
Co jakiś czas coś na niej zmieniam, na początku miałam duże, białe lustro, ostatnio podczas wypadu do sklepu IKEA (mojego ulubionego sklepu z meblami i dodatkami) dokupiłam lustro, które miałam już upatrzone, jest to okrągłe lustro z szarą, metalową ramą z małym zdobieniem. Co prawda lustro nie wisi jeszcze w docelowym miejscu ponieważ nie mam w tej chwili wiertarki, gdy tylko od kogoś ją pożyczę to będzie wisiało bardziej na środku i niżej tak bym się widziała gdy siedzę przy toaletce.
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego jak mój Facet może wytrzymywać w tak różowym pomieszczeniu, otóż normalnie, to jest mój kącik, który jest w sypialni a nie na środku salonu, Kamil toleruje to, że lubię cukierkowy styl i nie ma nic przeciw by moja toaletka była w takich kolorach :)

Jeśli będziecie ciekawe jak przetrzymuje swoje kosmetyki w środku komody to chętnie napiszę o tym oddzielną notkę ;)

W tej chwili stałymi elementami na mojej komodzie jest lampka (EMPIK), kominek, figurka wiewióra i pojemniczek na pędzle (IKEA), po lewej stronie : wazonik (Kerf) ze sztucznymi kwiatkami, biała ramka (IKEA) w której będzie niedługo jakieś ładne zdjęcie bądź obrazek oraz porcelanowa kula-skrytka z ptaszkiem (HOME and YOU).






















Google+ Followers

napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *