wtorek, 6 stycznia 2015

KOSMETYCZNE PODSUMOWANIE ROKU. ULUBIEŃCY GODNI POLECENIA

Witajcie Kochane!

No i mamy.. koniec roku !
Ależ to szybko zleciało!
Rok 2014 był dla mnie bardzo dobry, mogłabym powiedzieć, że najlepszy. 
Dużo się zmieniło w moim życiu. Robię to co lubię, nadal prowadzę bloga, który ma coraz to więcej odwiedzających, dajcie mi siłę, DZIĘKUJĘ! 
Mogę powiedzieć, że ten rok był dla mnie przełomowym w wielu aspektach - życie, praca, blog. 
i wiecie co? Trzeba wierzyć w swoje marzenia! Wszystko jest do osiągnięcia, wystarczy chcieć! 

A dziś przyszedł czas na podsumowanie roku w kosmetykach. 
Zebrałam perełki z całego roku.

Zdecydowanie dwa moje ulubione gadżety z kategorii uroda. 
Clarisonic Mia2 - najlepsza inwestycja, moja skóra już mi podziękowała za kupno tej szczoteczki. 
Sprawdza się świetnie, mam ją od marca czyli przetestowany sprzęt w 100%! Zawdzięczam jej pozbycie się zaskórników, razem z odpowiednią pielęgnacją działa cuda! Nie podrażnia mojej skóry, używam jej dwa razy dziennie. Rano - by pozbyć się resztki kremu z nocy oraz wieczorem z użyciem żelu do zmycia makijażu. Serdecznie polecam Wam, świetny prezent dla skóry :)

Drugi gadżet to oczywiście Tanglee Teezer :)
Długo zastanawiałam się nad jego kupnem. W końcu co może zdziałać szczotka do włosów? kawałek plastiku.. Myliłam się! Ten kawałek plastiku świetnie rozczesuje włosy, bez ciągnięcia ich, wyrywania. Włosy są zadziwiająco gładkie po jej 'użyciu'. Całe szczęście można ją już dostać stacjonarnie w drogeriach (np. Hebe) albo online i nie kosztuje już majątku. Ja swoją kupiłam za 25 zł o ile się nie mylę. 

Oczywiście obie rzeczy w moim ulubionym kolorze :)




Odkrycie roku, krem z Ziaji z serii liście manuka. Jest to krem z kwasem migdałowym na noc. Świetnie koi moją skórę i wyleczyłam się z zaskórników, które mnie dręczyły kilka lat. Skóra jest widocznie czystsza i pełna blasku. Dodatkowo krem kosztuje 10 zł :)



Kolejny cudowny kosmetyk, tym razem to olejek z Alterry (Rossmann, ok. 10 zł)
W tej chwili używam tego kosmetyku pod oczy, idealnie nawilża i odżywia skórę. Używałam go również na całą twarz, nigdy mnie nie zapchał. 



Cetaphil, ile to my już lat się znamy ? 
Cztery ? Tak, tyle lat jesteśmy nierozłączni. 
Idealny nawilżacz, wielka butla, lekkiej emulsji, która prześwietnie nawilża! 
Jak już wspominałam, moja skóra bardzo lubi się z kwasami, które mogą lekko podrażnić i przesuszyć twarz a do tego doprowadzić nie można. Cetaphil zawsze mam pod ręką, wystarczy go użyć w razie potrzeby i cieszyć się nawilżoną, napiętą buźką. Słyszałam, że niektóre dziewczyny skarżą się na to, że je zapchał. Nie mam pojęcia dlaczego ponieważ ten kosmetyk jest niekomedogenny, czyli nie zapychający porów. Mnie nigdy nie zapchał więc się cieszę i jestem mu za to wdzięczna :)



Nigdy o tym nie wspominałam, w sumie nie ma się czym chwalić ale borykałam się z problemem nadmiernej potliwości. Piszę o tym ponieważ wiem, że wiele z osób ma ten problem.
Nie wierzyłam w zbawienne działanie aptecznych specyfików ale postanowiłam zaryzykować i kupiłam Etiaxil. Używamy go na noc, niestety pachy mogą być podrażnione (bardzo! ja ratowałam się panthenolem) po kilku dniach zauważyłam, że ten antyperspirant działa! Teraz raz na jakiś czas użyję go na noc i mam zupełny spokój !



Od lat ulubiony peeling morelowy z Soraya
Przeeeeświetnie oczyszcza twarz, jest super zdzierakiem! Co mogę więcej napisać o peelingu?



Ulubione podkłady roku 2014 to : 
Revlon ColorStay - używałam go już w liceum, w tym roku do niego wróciłam i cieszę się bardzo. Jest to najlepiej kryjący podkład, umiejętnie nałożony - ładnie wygląda na twarzy. Buzia się po nim nie świeci. Rzeczywiście jest to kryjący i ciężki podkład i może zrobić efekt maski ale wtedy gdy się go nałoży za dużo. Mogą być też pytania czy mnie zapchał.. Nie, nie zapchał :)
Drugi podkład to Catrice PhotoFinish - również świetny produkt, bardzo dobrze kryjący, spełniający moje życzenia :) 
Dodam, że tworzą świetny duet.



Od marca jestem w posiadaniu czekoladki z Bourjois, jest to matowy bronzer przepięknie wyglądający na twarzy. Nie jest ceglasty i rudy, ani za ciemny ani za jasny. Dla mnie ideał, niestety w regularnej cenie jest dość drogi (60zł) ale ja kupuję go na promocjach (ok.35zł)



W tym roku testowałam namiętnie sypkie, transparentne pudry. I wiecie co ? Każdy spisał się świetnie!
Ostatnio używam tego z Pierre Rene, który jest duży, dobrze zmielony, wydajny i tani :)
Twarz absolutnie mi się po nim nie świeci, mat trzyma cały dzień, makijaż jest w nienaruszonym stanie. Nie bójcie się białych pudrów! One nie bielą twarzy, w kontakcie z podkładem/sebum Waszej skóry zamieniają się w bezbarwną pudrową warstwę :)



Wiele z Was pyta czego używam do brwi. W tym roku w mojej kosmetyczce królował set do brwi z Essence, taka filozofia :)


Wiele z Was pyta również o pielęgnację włosów. Na ten temat pojawi się oddzielny post.
Ale muszę w tej notce pochwalić odżywkę do włosów bez spłukiwania z płynną keratyną z Delii. Świetnie zmiękcza włosy, przez co lepiej się układają i wyglądają. Do tego ładnie pachnie!
(Rossmann, ok.15 zł)



Często chodzę spać z mokrymi włosami i rano muszę się jakoś ratować by moje włosy nie wyglądały jak siano. Ratuję się wtedy jedwabiem w płynie z Green pharmacy (Rossmann, ok.10zł)
Bardzo dobry kosmetyk, świetnie wygładza włosy, scala końcówki i jest mega wydajny! 



Kryzysowe sytuacje też się czasami zdarzają. 
Gdy mam jakieś niespodziewane wyjście a poprzedniego dnia zapomniałam umyć włosów albo po prostu mi się nie chciało to zawsze ratuje mnie suchy szampon z Isany, ten jest moim ulubionym. Zawsze kupuję go za dobrą cenę na promocji i służy mi wiele tygodni :)



Tak, będzie oddzielny post o pielęgnacji włosów ale muszę zaznaczyć, że na moje włosy bardzo dobrze działają oleje. Często siedząc w domu nakładam sobie olej na kilka godzin na suche włosy. Nigdy nie mam problemu by zmyć olej z włosów szamponem.
Takie SPA dla włosów funduje im kilka razy w miesiącu. 
W tym roku ulubiłam sobie olej kokosowy, ten jest z firmy Loton (Natura, ok.15zł) 
Włosy po takiej kuracji o niebo lepiej wyglądają!


Jestem maseczkomaniaczką!
Ta maseczka z Palmersa sprawdziła mi się świetnie, już się czaję na kolejne opakowanie, niestety nie jest zbyt tania (kosztuje ok.40 zł) ale taka pojemność i właściwości dla skóry wynagradza wydane pieniążki. Maska jest na bazie zielonej glinki oraz oleju ze słodkich migdałów. Dzięki tym składnikom maska ta świetnie oczyszcza skórę, nie wysuszając jej. Dla mnie ideał! 



 Kolejna maska, to glinka czerwona. Uwielbiam glinki i każda u mnie sprawdza się świetnie. Maski te są w postaci proszku do rozrobienia z wodą/hydrolatem bądź czym tam chcecie. Ja swoje kupuję w zielarni. 



 To by byli wszyscy moi ulubieńcy tego roku. Koniecznie pochwalcie się swoimi!

Buziaki!
Gosia

34 komentarze:

  1. Podkład z Catrice używałam długo, długo i świetnie się sprawdzał ;)) A szczotkę używam do tej pory i jestem zachwycona! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też stosowałam ten podkład, jednak nie wiem czemu na mojej twarzy ciemniał i wyglądało to źle.

      Usuń
  2. Tą szczoteczkę do twarzy też chcę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie używałam żadnego produktu ale zastanawiam się nad szczoteczką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. TT to mona ukochana szczotka, w tym roku zdecydowałam się dokupić wersję kompaktową. Miałam niebieski etiaxil i był ok. czego nie mogę powiedzieć o brokerze ziaja, po nim przez 3 dni paliła mnie skóra.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilku używałam tych samych super recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama zainwestowałam w szczoteczkę soniczną z douglasa wczoraj dodałam opinię na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka z twoich ulubieńców i też dobrze się u mnie sprawdziły ;) Nie mogę się doczekać postu o twojej pielęgnacji włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczoteczka do twarzy świetna, ja cały czas szukać odpowiedniej dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. tez uwielbiam clarisonic i tanglee teezer :) o pudrze pierre rene niestety az tak dobrze mówic nie moge ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam wiele z tych kosmetyków :) zaciekawiłaś mnie bardzo tym kremem z Ziaji :) mam z tej serii ale na dzien i bardzo go lubie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pocilas sie tak po prostu, czy tylko jak sie denerwowalas ito problem sie nasilal?> bo ja jak siedze w domu jest ok, ale jak jjuz wyjde czy sie czyms stresuje to wtedy cala sie pocoe o pachach nie wspominając. A ten pentanol pomogł na prawde?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytać ze zrozumieniem prostego tekstu to już nasze społeczeństwo nie potrafi ....

      Usuń
  12. WŁAŚNIE... szukam maski soraya, ale nigdzie nie migę jej znaleźć.... :( Ta z palmersa też wygląda obiecująco :) Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  13. musze koniecznie wypróbować cetaphil :)

    OdpowiedzUsuń
  14. suchy szampon z Isany też liubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. możesz coś więcej napisać o pozbyciu się zaskórników?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pozbycie się zaskórników polecam kurację kwasem mlekowym :)

      Usuń
  16. Kilka z produktów które przedstawiłaś są i moimi ulubieńcami! ;) Na podkład z Revlonu poluję już chyba z miesiąc! Przy najbliższej okazji kupuję koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mamy kilku wspólnych ulubieńców m.in. peeling Soraya, Cetaphil i Tangle Teezer:)
    Ten peeling Soraya znam jeszcze z z czasów, gdy widniał pod nazwą St.Ives.

    To był chyba pierwszy peeling, który w ogóle używałam. Nie sądziłam, że po latach do niego wrócę i stanie się ponownie moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedwab z GP to i mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  19. najbardziej podoba mi się to że pokazujesz naprawdę niedrogie kosmetyki ,które są łatwo dostępne...zgadzam się z pudrem nie warto się bać takich sypkich kosmetyków.
    Własnie napisałam notkę o udoskonaleniu swojego pudru który jednym słowem okazał się kiepski ale jak to ja nie chciałam wyrzucać go do kosza i po prostu trochę pokombinowałam ze składem i oto proszę...mam ten idealny:) chcesz zajrzyj będzie mi miło:) http://sweetperelka.blogspot.com/2015/01/jak-udoskonalic-puder-i-stworzyc-idea.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Olej kokosowy Loton to również mój ulubieniec od paru miesięcy, także widzę, że nie tylko ja mam pozytywna opinię na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam wrażenie że wszystko co kupujesz to od razu hit - więc może następnym razem buble 2014, czyli czego się wystrzegać ????

    OdpowiedzUsuń
  22. Jedwab z Green Pharmacy lubię ponad wszystko, jeden z lepszych kosmetyków na końcówki. Maseczka Palmer's również przypadła mi do gustu, zbieram się właśnie za napisanie jej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  23. magicmoments898 stycznia 2015 08:35

    Kochana miałam kiedyś podobny problem z potliwością i też stosowałam etiaxil. Ale kiedyś znalazłam coś podobnego, tyle że dużo tańszego. Mowa o blokerze z Ziaji. Działanie przy regularnym stosowaniu dla mnie jest identyczne. A nie podrażnia tak mocno jak etiaxil. I kosztuje jakieś 5 zł, a nie 40. Więc przepaść cenowa.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jednogłośnie stwierdzamy, że hitem jest szczotka Tangle Teezer :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Maska Palmer's jest teraz w promocji w Hebe za 27zł z hakiem, o ile mnie pamięć nie myli.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej, też jestem zadowolona z TT :D i właśnie sama ten problem z poceniem się, ostatnio za bardzo się to nasiliło.... zastanawiałam się nad etiaxiliem ale jakoś nie mogę się do tego przekonać ;(

    OdpowiedzUsuń
  27. Gosiu o ile się nie mylę to przecież miałaś keratynowe prostowanie włosów? możesz coś o tym napisać - co się działo z Twoimi włosami, jak teraz się zachowują po upływie czasu? Jeśli chodzisz spać z mokrymi włosami to one się plączą więc po co było te keratynowe prostowanie...? Sama ciągle zastanawiam się czy wyprostować sobie włosy tylko ciekawa jestem ile czasu się utrzymuje efekt. Będę wdzięczna za notkę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Który podkład według Ciebie jest lepszy Revlon czy catrice ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz ;)

Jeśli masz obrazić moją osobę - nie wysilaj się.

Google+ Followers

napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *